Śmieciowy pat w regionie?

RSS Drukuj A | A
Data publikacji: 2013-06-27 21:18:37 Data aktualizacji: 2013-06-28 07:30:00

Niektóre gminy nie podpisały jeszcze umowy na odbiór odpadów komunalnych

​Trzy gminy w naszym regionie nie podpisały jeszcze umów na odbiór odpadów komunalnych od mieszkańców. Powód? Jedna firma złożyła odwołania od wyników przetargów. Obecnie Brwinów, Milanówek i Raszyn „na szybko” rozwiązują śmieciowy pat.

​Zgodnie z przepisami od 1 lipca tego roku to samorządy staną się właścicielami odpadów komunalnych. Z tego powodu w ciągu ostatnich miesięcy gminy i miasta ustalały stawki za odbiór odpadów segregowanych i zmieszanych, a mieszkańcy byli zobowiązani do złożenia odpowiednich deklaracji. Za terminowy odbiór śmieci od 1 lipca ma natomiast odpowiadać operator, który jest wybierany w drodze przetargu.

Problem z podpisaniem umowy w terminie miały jednak niektóre gminy w naszym regionie. Chodzi o Brwinów, Milanówek i Raszyn. Firma Byś, która startowała i przegrała  we wszystkich przetargach, skierowała skargi do Krajowej Izby Odwoławczej. Zdaniem skarżącego przedsiębiorstwa ceny zwycięskich ofert były zbyt niskie.

Zgodnie z przepisami oferenci mają 10 dni na skierowanie odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej. W naszym przypadku, gdyby nie było tego odwołania, które zostało złożone  ostatniego dnia, to byśmy podpisali umowę już 18 czerwca. W ciągu dwóch tygodni wyłoniony wykonawca wdrożyłby cały system odbioru odpadów – mówi Andrzej Zaręba, wójt gminy Raszyn.

Włodarze okolicznych gmin uspokajają jednak mieszkańców i podkreślają, że problemu z odbiorem odpadów po 1 lipca nie będzie. Do czasu rozstrzygnięć postępowań prowadzonych przez Krajową Izbę Odwoławcza mają obowiązywać systemy pomostowe. Mieszkańcy Raszyna już dostali odpowiednie pojemniki. Muszą jeszcze podpisać umowy z firmami odbierającymi odpady. – Prowadziliśmy rozmowy z firmami posiadającymi odpowiednie zezwolenia na odbiór śmieci. W gminie i okolicach jest 27 takich przedsiębiorstw. Nie możemy wskazywać mieszkańcom konkretnych firm, dlatego na ulotkach informacyjnych są podane numery do wszystkich – podkreśla wójt Andrzej Zaręba. – Mieszkańcy zgodnie ze złożonymi deklaracjami podpisują umowy na odbiór odpadów zmieszanych lub segregowanych, a do urzędu wpłacają odpowiadające temu kwoty. My natomiast zajmiemy się rozliczeniami ze wszystkimi firmami – dodaje.

Praktycznie podobna sytuacja ma miejsce w Brwinowie. – Firma Byś odwołała się do Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie wyboru oferty przetargowej na dostawcę usług śmieciowych. Obecnie musimy czekać na decyzję KIO –  mówi Arkadiusz Kosiński, burmistrz gminy Brwinów. – By nie zostać bez firmy odpowiedzialnej za odbiór odpadów prowadzimy rozmowy z pozostałymi przedsiębiorstwami, które wygrały przetarg. Chcemy, by świadczyły one usługi od 1 lipca do momentu wydania decyzji przez Krajową Izbę Odwoławczą lub rozstrzygnięcia nowego przetargu, gdyby odwołanie firmy Byś rozpatrzono pozytywnie – dodaje.

Okazuje się, że problemu mogłoby nie być. W ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach zabrakło jednak pewnych zapisów. Obecnie w sytuacji, gdy podpisana umowa z firmą odbierającą odpady komunalne wybraną w przetargu zostanie rozwiązana wójt, burmistrz lub prezydent miasta ma obowiązek ogłosić kolejny przetarg. Jednak aby zapewnić odbiór odpadów od mieszkańców mogą w trybie tzw. zamówienia z wolnej ręki wybrać przedsiębiorstwo, które do czasu wyłonienia nowego wykonawcy zajmie się odbiorem śmieci. Problem w tym, że w przypadku nierozstrzygnięcia przetargu takiej możliwości już nie ma.

– Brakujący zapis można byłoby uzupełnić odpowiednim rozporządzeniem jednak nikt o tym nie pomyślał. W samej ustawie jest jeszcze wiele innych niedociągnięć – mówi Andrzej Zaręba. – Staraliśmy się skorzystać jeszcze z innych możliwości. KIO może, mimo odwołań i prowadzonego postępowania, zezwolić na podpisanie umowy. Problem w tym, że praktycznie nigdy tego nie robi. Nasz wniosek również nie został rozpatrzony pozytywnie – dodaje.

Włodarze okolicznych gmin zgodnie podkreślają, że odpady po 1 lipca będą odbierane regularnie, a obecna sytuacja nie będzie miała na to praktycznie żadnego wpływu. Nowe zasady odbioru odpadów będą jednak egzaminem dla wszystkich – mieszkańców, gmin i firm.

Podobne wiadomości

Komentarze 8

Dodaj komentarz Zamknij
captcha

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.



Droga Pani Anno Sołtysiak, gdzie jej niedouczoność znalazła prawo zgodnie z którym od 1 lipca samorządy stały się właścicielami odpadów komunalnych? Uczyć się i jeszcze raz uczyć a nie farmazonić.

W gminie Brwinów ( Otrębusy) tak się "polepszyło", że śmieci będą teraz odbierane 2 x w miesiącu, a nie jak dotychczas 4 x w miesiącu. W dniu dzisiejszym firma Sircom dostarczyła pojemniki 120l. Ciekawe jak mają zmieścić się te odpady skoro zmniejszono częstotliwość ich wywozu o połowę o pojemność koszy pozostała bez zmian. Czym kierowała się Urząd Gminy w Brwinowie wybierając firmę, która nie zapewnia tak jak dotychczas cotygodniowego odbioru odpadów. . Dotychczasowy wykonawca firma MZO pobierała miesięczną opłatę około 80 zł miesięcznie i wywoziła śmieci raz w tygodniu!!!. Nowa stawka za niesegregowane śmieci wynosi prawie 23 zł od osoby per miesiąc 2osoby x 23 = 46 zł . Zatem Faktyczna stawka wzrosła bo zmniejszyła się częstotliwość odbioru odpadów dwukrotnie.i tak oto mieszkańcy gminy zostali na śmieciach. Mieszkańcy będą oponować przeciwko takiemu "NIEROZWIĄZANIU" USTAWY ŚMIECIOWEJ aby przywrócić dotychczasowy system odbioru odpadów który zapewniał czystość w gminie.

Pruszkowski magistrat załatwił sprawę jak trzeba! Tylko czemu, w Raszynie i Ożarowie to samo szlachetne MZO wygrało proponując stawkę niższą niż w Pruszkowie??? Czyżby BYŚ miał rację? zysk od własnych mieszkańców pokryje straty z innych gmin? Zaproponowałem sprawdzenie tego redakcji na ryjbuku, ale zlali...

Systemowe błędy ustawy można było złagodzić organizując spotkania z firmami odbierającymi odpady np. na początku czerwca, bez czekania na wynik przetargu. Takie myślenie na zapas. W Gminie Raszyn MZO Pruszków najpierw rozwoziło gminną informację do mieszkańców, pojemniki i podpisywało umowy z mieszkańcami (od soboty 22 czerwca), a potem odbyło się spotkanie z firmami w sprawie pomostowego systemu odbioru odpadów (wtorek 25 czerwca)! Dopiero potem MZO poprawiło swoje umowy umieszczając tam także odbiór odpadów segregowanych (piątek 28 czerwca) oraz udostępniło harmonogramy. W efekcie trzeba umowy podpisywać jeszcze raz, a pierwsze odbiory już w poniedziałek 1 lipca. Co najmniej dwie firmy wycofały się z pomostowego obioru odpadów (MZO Warszawa i Eko-Hetman).

Leszna, też nie dopięto ..... Pruszków udało się zamknąć i Ożarów Maz. tylko dlatego, że uprawomocniły się jeszcze przed fiaskiem w Warszawie. Inne gminy nie zdążyły a Byś odwołał się w ostatnim dniu - bo przecież Warszawa mu została zwinięta na conajmniej pół roku. A Pruszków - faktycznie udało się całkiem sprawnie załatwić.

bardzo dobrze, że przetarg wygrała firma należąca do Gminy ilu ludzi straciło by pracę to 'narzekacz" nie pomyślał firma MZO jest bardzo solidna

jasne, pomijajac ze przetarg wygrala firma ktorej wlascicielem jest gmina. dziwne, ze do tej pory wywoz smieci byl ponizej 10 pln, a teraz bedzie 20 pln. podwyzka ponad 100%. patrzac na ogolny smietnik i syf w wpr i to az strach sie bac jak pracuja inne wydzialy. milego, pogodnego dnia zycze wszyskim. narzekacz.

Szczęśliwie w Pruszkowie Wydział Ochrony Środowiska jest jednym z lepiej funkcjonyjących w UM i wszystko udało się im dopiąć (taka luźna uwaga, żeby nie było, że potrafimy tylko narzekać np.: na totalną klęskę jeśli chodzi o pozyskanie funduszy UE).

Daj nam znać! Wysyłaj zdjęcia, filmy!

Byłeś świadkiem wypadku
lub dramatycznego zdarzenia?
Coś cię zaskoczyło lub rozzłościło?

Wyślij SMS lub MMS na numer 600 924 925

Wyślij e-mail na kontakt@wpr24.pl

Wyślij zdjęcie / video przez formularz