Niemal tradycją już jest, że masowe imprezy w Pruszkowie należą do wyjątkowo udanych. Nie inaczej było i tym razem, jednak nie obyło się bez kilku drobnych wpadek.
Impreza z okazji XIII Dnia Pruszkowa odbyła się w sobotę 28 maja i była podzielona na dwie części: rekreacyjno-sportową na terenie toru kolarskiego BGŻ Arena oraz koncertową, która odbyła się na stadionie Znicza.
Na teren toru kolarskiego przy ul. Andrzeja można było dotrzeć piętrowymi londyńskimi autobusami, które specjalnie na tę okazję wypożyczono z Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach. Nie wszyscy jednak skorzystali z darmowego transportu – część osób wolała dojechać na tor samochodem, czego efektem było całkowite zakorkowanie ul. Andrzeja. Ogromny obiekt, jakim jest BGŻ Arena, jest zupełnie nieprzystosowany pod względem liczby miejsc parkingowych, więc kierowcy zostawiali samochody wszędzie, gdzie się dało: na pobliskich trawnikach, podjazdach do prywatnych posesji lub małych uliczkach, na których obowiązuje zakaz wjazdu. Straż Miejska starała się opanować sytuację, jednak nie było to łatwe. – Ale to nie dziwne, skoro mieszkańcy potrafią na tor przyjechać samochodem z ul. Kopernika – nie ukrywał irytacji Piotr Deputowski z pruszkowskiej straży miejskiej.
Komu jednak udało się pokonać trudności z zaparkowaniem auta, ten nie żałował, bo atrakcji nie brakowało. Imprezę rozpoczął IV Waypoint Race, czyli rowerowy wyścig na orientację, w którym wzięło udział ok. 500 zawodników. Miłośnicy jednośladów mogli także specjalnymi rowerami pojeździć na torze kolarskim.
Szczególnym powodzeniem cieszyły zawody sportowe, m.in. mecze piłki nożnej i ręcznej. Odbył się również turniej siatkówki i zawody w wyciskaniu sztangi leżąc.
Dzieci z pomalowanymi buziami szalały na trampolinach i dmuchanych zjeżdżalniach oraz objadały lodami rozdawanymi przez pruszkowski Miejski Zakład Oczyszczania. Starsi woleli podziwiać paradę motocykli zorganizowaną przez klub Boruta MC.
Dla miłośników komputerów dostępna była kawiarenka internetowa, gdzie odbył się konkurs pasjansa. Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się pokazy ratownictwa medycznego, gimnastyki artystycznej i popisy tresowanych psów myśliwskich. Chętni mogli się dowiedzieć wielu ciekawostek na temat zwierząt hodowlanych: kur, kaczek, świń czy krów oraz podziwiać je w specjalnie przygotowanej zagrodzie.
Nieco mniej osób niż zwykle zgromadziła muzyczna część XIII Dnia Pruszkowa na stadionie Znicza. Niekwestionowaną gwiazdą sobotniego wieczoru był Kamil Bednarek z zespołem Star Guard Muffin, który wzbudził zachwyt szczególnie młodszej części publiczności. – Kamil jest boski, cudowny, on po prostu wymiata – mówiła 14-letnia Ula, która po występie ustawiła się w długiej kolejce po autograf artysty.
Znacznie mniej ciepło przyjęła pruszkowska widownia muzyków z zespołu Voo Voo. Chyba nie do końca słusznie, ponieważ grupa dała naprawdę świetny koncert. Jednak ten rodzaj muzyki jest przeznaczony dla nieco bardziej wysublimowanej gustem publiczności i raczej do klubu, a nie na festyn rodzinny. Część widowni była jednak bardzo zadowolona z występu Wojciecha Waglewskiego i jego kolegów. – Wreszcie w Pruszkowie wystąpił dobry artysta z wartościową muzyką. Do tej pory rządziła discopolowa sieczka – mówi Ania, projektantka wnętrz.
Muzyczną część festynu zakończył występ brytyjskiej grupy UK Legends, specjalizującej się w przeróbkach znanych utworów takich artystów jak Joe Cocker, Smokie czy The Animals.
Fotorelacja z Dnia Pruszkowa dostępna jest tutaj.




Komentarze 4
"Ale to nie dziwne, skoro mieszkańcy potrafią na tor przyjechać samochodem z ul. Kopernika – nie ukrywał irytacji Piotr Deputowski z pruszkowskiej straży miejskiej." To tyle, jeśli chodzi o miasto przyjazne rowerzystom i promujące poruszanie się na rowerach. A można było dać dobry przykład, ogłosić :"kto na rowerze, temu darmo znakowanie lub odblask" ustawić stojaki rowerowe z prawdziwego zdarzenia a nie wyrwikółka. Przecież już i tak sporo ludzi było na "Alley-u", wystarczyło pójść za ciosem Ale po co? Absolutorium udzielone...
0 | 0 | zgłoś nadużycie
cyklistaNikt nie wspomniał że na torze kolarskim odbyły się wystepy dzieci z pruszkowskich przedszkoli, byli świetni i warto o tym wspomnieć. Nie ma tu żadnego zdjęcia a szkoda
0 | 0 | zgłoś nadużycie
mama przedszkolakaGeneralnie to zespoły Voo Voo i UK Legends nie przyjmują się w naszym mieście i tak będzie dalej
0 | 0 | zgłoś nadużycie
XmenSzkoda, że ta relacja nie jest pełna. Na Zniczu wystapiły jeszcze 2 kapele. Co by nie mówić, trzeba to uszanować i przynajmniej wspomnieć. Bo dzięki nim można było napedzić więcej ludzi na Bednarka i o ile wiem występ jednego z zespołów bezpośrednio przed "gwiazdą" zespołu PGR był ciepło przyjety przez publikę, tym bardziej, że występ ich był bardzo przyzwoity i godny zauważenia. Rozumiem, ze to nie jest gust wszystkich, ale napewno częsci słuchaczy i internautów i może warto przynajmniej wspomnieć.
0 | 0 | zgłoś nadużycie
kryt