Piątek
15 Grudnia

Sob





Straż Miejska w Grodzisku Mazowieckim

Szczeniaki porzucono w zawiązanym worku

Ktoś w bestialski sposób porzucił 3-miesięczne szczeniaki w lesie położonym w miejscowości Opypy (ul. Szyszkowa). Psy znajdowały się w zawiązanym worku. Zwierzęta żyją i są bezpieczne dzięki zgłoszeniu mężczyzny, który usłyszał skomlenie szczeniaków, a następnie dostrzegł ruszający się worek.

Do sytuacji doszło 6 marca. Grodziscy strażnicy miejscy otrzymali zawiadomienie w tej sprawie od osoby, która spacerowała po lesie. – Zgłosił się do nas obywatel, który przez zupełny przypadek natrafił na takie odkrycie. Tak naprawdę to dzięki niemu zwierzęta – mówi nam Dariusz Zalesiński, komendant Straży Miejskiej w Grodzisku Mazowieckim.

Zwyrodnialec, który porzucił szczeniaki w lesie najpierw włożył je do worka, a następnie zawiązał go. Wewnątrz znajdowały się cztery małe pieski. Na szczęście nie przebywałe one w worku długo, a pomoc przyszła na czas. Gdyby nie zauważył ich przypadkowy mężczyna, zostałyby pozostawione na pastwę losu i śmierć w męczarniach...

Szczeniętami zajęli się strażnicy miejscy, który już wstępnie ocenili ich stan jako dobry. Mimo to czworonogi trafiły do lecznicy pod opiekę weterynarza. Przeszły badania i otrzymały niezbędne szczepienia. Ich wiek określono na trzy miesiące. Na widok ludzi reagują wyjątkowo radośnie i przyjaźnie. 

Obecnie pieski przebywają pod opieką Straży Zwierząt Powiatu Grodziskiego, poszukują domu i kochającej rodziny. Osoby zainteresowane adopcją proszone są o kontakt pod nr telefonu 694 711 973.

Pozbycie się zwierzęcia w taki sposób to przestępstwo zagrożone karą więzienia. Wszystkie materiały w tej sprawie strażnicy przekazali Komendzie Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim. Czy uda się złapać osobę, która pozostawiła szczenięta? Miejmy taką nadzieję.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 22

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Co to za głupie babsko ta "mama Marysi". Odszczekuje na każdy komentarz, kłapie jadaczką jak najęta. Za dużo ma chyba czasu. Pewnie urlopik wychowawczy, a Marysią i tak nie ma się komu zająć....

Gość

W grodziskiej wsi to normalna praktyka, nie będzie 500+ to PO co trzymać.

drab

Zdecydowane poparcie dla Mamy Marysi. Jak można dziecku życzyć śmierci....? Podłe gady!

mama Marysi

Zabić nikt nie zabił ale wyraźnie bronisz tu wcześniejszych opinii w których jakaś podla jedza życzy śmierci rodzinie sprawcy.Więc jeśli ktoś ma się tu nauczyć czytać ze zrozumieniem to chyba tylko ty. ja piszę wprost że to co ta żmija napisała jest nie do przyjęcia a ty zaczynasz wywody bez sensu że nikt nikogo nie zabił,że każdy ma prawo wyrazić pogląd, że to tylko potępienie czynu nagannego, ładne mi potępienie :należy mu się śmierć! I co z tego że ubierasz wszystko w ładne słowa i popisujesz się ortografia, składnia i interpunkcja... Jak w sercu PUSTKA

Argh

Ani to filozofia, ani pseudo-fliozofia. Po prostu pogląd, tylko odmienny od Twojego i doprawdy daleka jestem od pouczania kogokolwiek w kwestii tego co wypada, a co nie - kompletnie nie wiem, w której z moich wypowiedzi, droga mamo Marysi, to wyczytałaś. Nikogo także nie staram się tu bronić. Jeśli dokładnie przeanalizujesz treści komentarzy, to nikt tutaj dziecka nie zabił, a z Twoje wypowiedzi sugerują, że co najmniej już to się stało. Naucz się czytać ze zrozumieniem, bo z tym widzę masz problem. Dziękuję za wskazanie nowych perspektyw zawodowych, jednak bałabym się, że będzie to przysłowiowa orka na ugorze, tak jak dzieje się to w tym przypadku :P W kwestii podpisywania się imieniem i nazwiskiem mogę napisać jedynie i vice versa :P Łączę się także w wyrazach współczucia dla Marysi :)

tataZuzi

mamaMarysi-reszta świata: 1:0

mama Marysi

Można się wsciekac, mozna zlorzeczyc innym ale wyrażanie pragnienia śmierci małych dzieci sprawcy jest godne pozalowania. Tak samo tworzenie pseudo-filozoficznych wywodów broniacych tych wywodów. No jak można publicznie zadać śmierci dzieci. Nie porównuj dzgania ludzi nożem do wyrzucenia psów do lasu, to jednak co innego.Pouczasz co wypada a co nie wypada pisać a sam usprawiedliwiasz takie kocopoly. Podpisz się z imienia i nazwiska żeby inni wiedzieli kto głosi takie durnoty, dalej bronisz tej co pragnie by poumieraly dzieci??? Co do dużej litery to napisał słownik-smartfon,ja po prostu nie poprawiam takich rzeczy bo nie zawracam sobie d...y takimi sprawami. Idź do szkoły uczuć dzieci poprawnej polszczyzny jak masz takie powołanie... Wielce dokładny polonista tylko kanony wartości się poprzewalaly w głowie -za krzywdę pieska zabić dziecko buhahaha!!!

Argh

Czyli, mamo Marysi, pozbawienie życia psa nie jest jego zabiciem? Czym zatem? Wg Twojej logiki, skoro pieski przeżyły, to nic się nie stało, zatem jeśli ugodzisz człowieka nożem w brzuch i ten nie umrze, to analogicznie - nie ma sprawy? Wiesz, problem w tym, że jeśli ktoś znęca się nad zwierzętami, to nie będzie miał skrupułów, aby skrzywdzić również człowieka i choćby dlatego kary za tego typu czyny powinny być dużo surowsze. Potępianie czynu, wysoce nagannego, nie jest "przewracaniem się w głowie". Każdy z nas czasami złorzeczy innym, tylko większość z nas jednak nie wciela tego w życie. Na tym polega różnica między osobą, która włożyła psy do worka zostawiając je na niemal pewną śmierć, a osobą, która złorzeczy rodzinie sprawcy - ta druga nie popełnia przestępstwa. [Baran, w kontekście, którego użyłaś nie jest nazwą własną, zatem piszemy z małej litery i nie ma czym się irytować, to żaden wstyd uczyć się czegoś nowego ;P]

mama Marysi

No bez przesady,pies nie człowiek,więc to nie morderstwo, poza tym pieski przeżyły. Nie żebym nienawidziła zwierząt ale niektórym się w głowach poprzewracaja, lamentuja nad burkiem, a krzywdy człowieka nie dostrzegają, albo jak tu, zlorzecza że pragną śmierci cudzych dzieci! Myślę że zamiast się skupiać nad interpunkcja należy się zastanowić nad swoimi czynami, myślami itd. W przeciwnym razie będziemy jedynie wyksztalconymi Baranami...

Gość

Biedna Marysia

Gość

Mama Marysi niezłym tu slangiem daje. Czego to się Marysia wyuczy...

maro

Mamo Marysi. Sama napisałaś, że na forum ludzie wyrażają emocje. Czyli również złość na morderców, prawda? Dlatego właśnie piszą rzeczy, których nigdy by tak naprawdę nie zrobili - wyrażają swoje silne emocje. Tym silniejsze, że zwierzęta nadal są traktowane jak przedmioty, a prawo nie działa tak jak powinno. Czujemy się bezradni w obliczu potworności, jakich dopuszcza się wielu ludzi. A interpunkcja po prostu pomaga w odbiorze tego, co chcesz wyrazić. To nic nie kosztuje czasu i energii (chyba, że masz inaczej), a już na pewno nie przeszkadza w wyrażeniu emocji.

mama Marysi

W Polsce może i homo się nie zenia, choć na pewno to kwestia czasu lecz w innych krajach już tak więc świat nie zaskoczył. Zaskakuje co innego:durna baba zyczy śmierci w meczarniach niewinnym ludziom, także małym dzieciom, a tłum klakierow przyklaskuje i plusuje post. Gdyby ktoś zamordował takie dzieci to byście też krzyczeli:dobrze, należało się za szczeniaki!!!???? Więc po co piszecie takie kocopoly! A forum w internecie to nie dyktando, tu nie musi być wszystko z dużej literki, przez o z kreska, tu ludzie wyrażają emocje a nie ortografie! Więc zamiast rozmyślać nad ortografia pomyślcie lepiej nad swoimi intencjami!

domamymarysi

kara musi być okrutna żeby się naśladowcy zniechęcili

Argh

Szanowna mamo Marysi. Otóż adoptuje się psy, w Pruszkowie mamy nawet taki punkt, który nazywa się punktem adopcyjnym. Świat zaskoczył, co? Z tego co wiem, to w Polsce nie zalegalizowano małżeństw homoseksualnych, nie ma także możliwości legalizacji związków partnerskich. Świat znowu runął? Runie zaraz znowu, bo "(...) te dziateczki", to one, a nie "oni" i co najwyżej "poumierały", a nie "poumierali". Znaki interpunkcyjne, w odróżnieniu od związków partnerskich w Polsce są legalne, zatem można używać i to bez recepty. Także taka sytuacja ;)

mama Marysi

Do Joanny:zastanów się babo co piszesz :przypuśćmy że sprawca, owszem zwyrodnialec, ma trójkę dzieci w wieku 2,3 i 4 lata oraz kochająca ich mamę. Dzieci płaczą i pytają teraz:tato gdzie są pieski??? A Joanna pragnie teraz najbardziej na świecie by oni,te dziateczki kochane poumierali w meczarniach!!!

Słoik vel Veck

Do PiastówiAnka - gdybyś sama nie dała rady to chętnie pomogę. :)

mama Marysi

Hmm, z tego co wiem to adoptuje się dzieci ale... Psy? W sumie chłop z chlopem już się może żenić to i psa też im pozwolą adoptować!!!

Argh

W Grodzisku można, w Pruszkowie gorzej. Pomimo ustawowego obowiązku odmówiono mi pomocy, ponieważ Eko-Patrol pracuje w jedynie w dni powszednie i to do godziny 15 (mogę się mylić co do godziny), a tylko Eko-Patrol zajmuje się takimi sprawami, zaś mnie się zdarzyło znaleźć koty w piątek wieczorem. W sumie najlepiej, gdybym owe kocięta przygarnęła sama, bo są zdrowe (czyt. nieprzejechane). Nie działa argument, że pozostawione na dworze mogą nie dożyć poranka, no bo przecież mogę je przygarnąć. Nie jest to sytuacja odosobniona, ponieważ jakieś dwa tygodnie temu, również odmówiono pomocy mojej koleżance, która chciała, aby przybłąkany na jej posesję ślepy i stary pies został przewieziony do punktu adopcyjnego. Cieszę się, że przynajmniej w Grodzisku jakoś to działa :)

joanna

oby temu zwyrodnialcowi rodzina zginęła w męczarniach a on sam przeżył żeby co dnia zdychać powoli z rozpaczy

Gość

Brawo strażnicy z Grodziska. Niech nieudolni koledzy z Pruszkowa patrzą i podziwiają.

PiastówiAnka

Jakby się "właściciel" znalazł, to ja posiadam duży, mocny foliowy worek, kawałek lasu i wolny czas.Służę pomocą.