10° Piątek
24 Listopada

Sob

Nie

Pon



Maciej Bochnowski

To była trudna akcja

Ponad 30 strażaków walczyło z pożarem kamienicy przy ul. Narodowej w Pruszkowie. Akcja trwała kilka godzin. Jak przebiegała?

Kłęby dymu, strzelające w niebo płomienie, trudna akcja ratunkowa i ewakuacja mieszkańców – tak można w kilku słowach opisać to co działo się w poniedziałkowy (30 października) wieczór na ul. Narodowej. 12 zastępów straży pożarnej i ponad 30 strażaków przez kilka godzin walczyło z ogniem, który trawił jedną z kamieni. – To była trudna akcja. Dużym utrudnieniem była dla nas wysokość i silny watr. Mieliśmy ograniczony dostęp do budynku. Ogień wybuchł na najwyższych kondygnacjach. Musieliśmy korzystać z drabiny i podnośników. Ze względu na bardzo silny wiatr mieliśmy problem z rozstawieniem sprzętu. Drabiny i podnośniki są wyposażone w czujniki, które przy dużych wstrząsach blokują mechanizm. Musieliśmy ustawić się tak, by nie trzęsło koszami z których działali strażacy – mówi nam st. kpt. Karol Kroć, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie. – Wiatr dodatkowo wzniecał ogień. Rozpalał również ukryte zarzewia pożaru. Akcję zakończyliśmy o godz. 23.00 – dodaje.

W trakcie akcji ratunkowej poszkodowany został jeden ze strażaków, pod którym zarwał się dach. –  Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Ma złamaną nogę w podudziu – informuje st. kpt. Kroć.

Na miejscu pożaru jeszcze dzisiejszego (31 października) ranka pojawili się strażacy i policjanci. Okazało się, że konieczne było dogaszenie pogorzeliska. – Okazało się, że w jednym miejscu nadal jest niewielki ogień. Strażacy zostali wysłani na miejsce, by go dogasić – zaznacza rzecznik pruszkowskiej straży pożarnej.

Wciąż nie wiadomo co mogło być przyczyną pożaru. Tę kwestię będzie badać policja.


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 8

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Obserwator wydarzeni

Dodatkowym utrudnieniem dla strażaków, którzy i tak wyglądali na zagubionych i nie zorganizowanych był brak hydrantow! Bo kto mógł to przewidzieć, przeciez pożary nie zdarzają się codziennie! Z powodu braku wody pożar osiągnął takie rozmiary. A można było zmniejszyć konsekwencje

Gość

To w tej kamienicy gdzie krótkofalowiec mieszka?

Gość

Trudna akcja, trzy zastepy staży pożarnej widoczny tylko dym i te lanie wody, puźniej w oknach widać latarki no i ktoś wybija całą szybe po czym wyglada z okna i sie chowa... Wieje silny wiatr zastanawiałem sie po co ktoś wybija szyby w tak wieczny dzień przecież to podjudza ogień następnie widać jak nadal sobie chodzą z latarkami po kamienicy... Olałem temat i kierowałam sie na obiazd wiedząc że nie przejdę narodową a na nastepnej ulicy już widziałem podmuchy ognia z tego wybitego okna i ogień po drugiej stronie z małego okienka w dachu tam gdzie jakoś nie widziałem aby lano wode z drugiej strony tylko z ulicy narodowej jakby pominieto drugą strone dachu... Jak wracałem już cały dach zają się ogniem po drugiej stronie od ulicy... Akcja mogła być inaczej przeprowadzona... Trochę strażacy się nie spisali mówię o tych trzech zastepach co byli jak ognia nie było widac a tylko się tliło... Bo w oknach też nie widziałem ognia...

Gość

Co wy macie do tej stalowej .Patologia jest wszędzie na każdej ulicy nie tylko na zbikowie i stalowej normalni ludzie też mieszkaja

Gość13

strażak nie zachował środków ostrożności, t.z brawura i rutyna. Jak ugasili 30-teg to po co wrócili 31. To mają być fachowcy. zalać wodą i gotowe,może zostawić aby wypalilię do piwnicy i po sprawie. Po ich działaniach i tak budynek do rozbiórki. Generują tylko koszty z naszych podatków. moderator patrzę na twoje ruchy, zaczynasz mi podpadac , nie jesteś obiektywny!!!!!!!!!

Gość

straszna tragedia. Mam nadzieję, że Ci biedni ludzie otrzymają stosowną pomoc.

Głos

Czyli co ,budynek do zburzenia ,mieszkańcy do lokali zastępczych na Stalową i stawiamy nowy blok!

majk

brawa dla strażaków, muszę przyznać że szanuję Wasz zawód jak żaden inny, bardziej niż lekarzy. Narażacie życie ratując innych. Chwała dla Was i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla poszkodowanego strażaka. Podobno noga złamana w okolicznościach niesienia pomocy innym regeneruje się szybciej :)