28° Środa
23 Sierpnia






Maciej Bochnowski

U nas nie ma nudy

Rozmawiamy z Agatą Buczkowską, Michałem Wiśniewskim i Jackiem Łągwą, czyli z zespołem Ich Troje.

W ostatnich latach zniknęliście z mainstreamowych mediów...

Michał Wiśniewski – I nie pchamy się do nich na siłę. Swój wyścig szczurów mamy już za sobą. Będziemy nagrywać teraz płytę, Agata jako pierwsza wokalistka po Ani (Świątczak – przyp. red.) będzie miała swoje własne piosenki.

 

Nowa płyta w przygotowaniu. Czy to oznacza „nowe” Ich Troje?

Michał Wiśniewski – A wyobrażasz sobie zmienione Ich Troje? Mamy zacząć grać bluesa, albo reggae?

Jacek Łągwa – To nie jest zły pomysł (śmiech)

Michał Wiśniewski – Nie będziemy tworzyć, muzyki przy której trzeba sobie łyknąć ecstazy. My nie jesteśmy punkowcami, my już nagraliśmy „A wszystko to bo ciebie kocham” mega punkową. Myślę że Ich Troje to mieszanka musicalowa, bo chyba nie ma gatunku w którym byśmy nie grali. My cały czas szukamy inspiracji. We wszystkim co robimy nie ma krzty nieprawdy, więc cały sukces jest w autentyczności.

 

Jesteś nową wokalistką, która wchodzi do doświadczonego zespołu i zajmuje miejsce innych znanych piosenkarek. Jak radzisz sobie z presją?

Agata Buczkowska – Na początku czułam. Przychodząc do Ich Troje wiedziałam, że Justyna i Ania zapisały się w historii zespołu. Ale nasi fani mówią, że jednak wniosłam coś nowego do zespołu. To nigdy nie będzie to samo, więc staram się wprowadzać nowości, ale nie zmieniam znacząco starych utworów.

Michał Wiśniewski – Na nowej płycie jak posłuchasz Agaty to na bank przejdą cię ciary.

 

Czujesz wsparcie od kolegów z zespołu?

Agata Buczkowska – Tak. Dają mi wskazówki, podpowiadają jak się zachowywać na scenie. Jest super.

 

A jak wy starsi czujecie się przy znacznie młodszej wokalistce?

Jacek Łągwa – Na początku czułem się dziwnie, bo Agata jest w wieku mojej starszej córki. To takie zderzenie, bo mamy przecież piosenki o miłości. I coś mi tutaj nie grało ale z drugiej strony... kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień (śmiech).

 

Co uznajecie za największy sukces zespołu?

Jacek Łągwa – Myślę, że to że przetrwaliśmy tyle lat. Nie dogadujemy się. Kłócimy się. Tłuczemy. U nas nie ma nudy i chyba to jest recepta.

 


Anna Sołtysiak
anna.soltysiak@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 3

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

sie nagadali.. ktoś mi powie o co kaman??

Gość

Miasto Pruszków zaprasza genderowego Szpaka, zbojkotował Opole. Miasto zamówiło w zeszłym roku piosenkę u kompozytora co prawda wybitnego, ale to było bardziej kiedyś -Romualda Lipki. Tenże Lipko popierał otwarcie Komorowskiego w wyborach czym zasłużył sobie na miano POsłusznego narzędzia systemu III RP. Cugowski natomiast nie utożsamiał się z III RP i chwała mu za to. Do Pruszkowa zawitał także niedawno KODowiec Wiktor Zborowski, wierny czytelnik Gazety Wyborczej jak na prawdziwego inteligenta przystało. To wszystko świadczy, że ekipa Pana Jana Starzyńskiego jest zaKODowana i POgmatfana. Czekamy na następnych KODerastów w Pruszkowie.

Gość

Porywający wywiad