27° Niedziela
19 Sierpnia






SD

Więcej zieleni na Stawach Walczewskiego

Grodziski magistrat chce, żeby na Stawach Walczewskiego było więcej zieleni. Dlatego ogłoszono już przetarg na nowe nasadzenia. Jakie rośliny pojawią się na stawach? Głównie będą to krzewy.

Władze Grodziska Mazowieckiego szukają firmy, która zajmie się nowymi nasadzeniami i pielęgnacją zieleni na terenie Stawów Walczewskiego. Nie będzie to spektakularna inwestycja jeśli chodzi o koszty, ale wizualnie uzupełni wygląd stawów.

W rejonie zbiorników wodnych mają pojawić się nowe krzewy iglaste i liściaste. Zaplanowano również stworzenie rabat kwiatowych, na których nasadzone zostaną takie gatunki jak: liliowiec stella d'Oro, ligularia Przewalskiego czy krwawnica pospolita.

Pozostaje tylko pytanie kiedy będzie można podziwiać nową zieleń. Okazuje się, że grodziski magistrat narzuci wykonawcy bardzo szybkie tempo prac. Zgodnie z zapisami dokumentacji przetargowej nowe nasadzenia mają być wykonane w terminie maksymalnie 45 dni od momentu podpisania umowy.

Nowe nasadzenia to jednak nie wszystko. W tym roku na stawach ma się pojawić plac zabaw i street workout, zaplanowano również montaż oświetlenia i monitoringu.


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 11

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Dariusz

Ludzie jak czytam Wasze komentarze to mi się robi słabo.Jak można narzekać na takie inwestycje.Ciagle coś powstaje nowego ale widzę że musicie się zamienić i zamieszkać w Milanówku to będziecie buistrza po stopach całować.Ja mogę co najwyżej dziecko 3 letnie oprowadzać po willach do remontu bo w tym parszywym mieście nic nie ma i nic się nie dzieje.

Alek

Tak to jest jak w Grodzisku rządzi PSL. Tak to jest jak ludzie zapatrzeni i karmieni propagandą wierzą w Burmistrza jak w Boga. Tylko on jest nieomylny, to on jest autorem tych wszystkich wydatkowych pomysłów. Trzeba być durniem żeby inwestować tylko w upiększanie, a nie w to co ludziom jest potrzebne, czyli drogi, kanalizacja oświetlenie, woda itp. To są priorytety, a nie fontanna dla restauracji nad stawem, park za parkiem itd. Ale cóż przy tych inwestycjach można zarobić na boku. Zawyża się kosztorysy, aby było się czym dzielić. Ileż te stawy będą nas jeszcze kosztować ? Może tak odjąć z wydatków na promocję a zrobić ludziom parkingi w centrum miasta, gdzie nie da się wjechać ze względu na dziury i wodę. Może czas przestać inwestować w developerów i Książenice , a zająć się innym wsiami , gdzie czas zatrzymał się w miejscu 23 lata temu ? Może czas przestać dzielić na lepszych i gorszych? A wam Radni radzę, opamiętajcie się i zacznijcie myśleć własną głową a nie tylko przytakiwać durnym pomysłom włodarza.To wy odpowiadacie za to co się dzieje, to wy reprezentujecie nas , a nie Burmistrza.

Gość Koniczynka

Dziwne jest to, że w Grodzisku nie nasiano koniczyny - symbolu PSL. Skoro od 24 lat Burmistrz z PSL rządzi, to w centrum miasta na rabacie powinno być godło PSL - chyba, że się wstydzi swojej partii.

zielony

A koszt tej zieleniny?

Głos

Widzę że stawy dla benedykta są tym czym CDk dla sołtysa....swoją drogą sołtys mógłby się uczyć gospodarności i zarządzania od kolegi zza miedzy...

Gość gospodarka

Skoro mieszkańcy wybierają od lat na Burmistrza inż. rolnika z PGR, to tylko zielone się liczy. Jedno należy przyznać, że są bardzo częste zmiany tych roślin w ciągu wiosny, lata i jesieni. W porze suchej, ciągnik z pracownikami, codziennie dokonywał podlewania roślinek w ziemi i wiszących - ile to kosztuje nas podatników ? Dochodziło też do takich sytuacji, że tuż przed 1 listopada dokonywano nowych nasadzeń nie zważając na zapowiadane przymrozki - efekt wiadomy. Dzięki takiej polityce gospodarności, mamy mniejsze bezrobocie, a Burmistrz większy elektorat wyborczy. Interes musi się kręcić - najpierw wycinka, a potem nasadzenia nowych - dzięki temu koszty się podwajają. Miasto przyszłości wymaga wycinki starego na rzecz nowego.

Gość

Park miejski "Stawy Walczewskiego" w Grodzisku Mazowieckim. Z reguły parki miejskie kojarzą się z zielenią. Park miejski w Grodzisku kojarzy się raczej z wycinaniem zieleni, zwłaszcza drzew. Kolejnych kilkadziesiąt drzew ma być wycięte w najbliższym czasie, aby zrobić miejsce pod wodopój dla Ochotniczej Straży Pożarnej. Ale, aby mieć gdzie nasadzać nowe, trzeba wyciąć stare.

lewy

Inny portal pisze o tysiącach krzewów, naprawdę tysiącach. Do tego 92 drzewa i szlak mnie trafia bo niedawno wycięto kilka calkiem zdrowych. Moze nie rosly pod linijkę? Czy ktos jeszcze nad tym panuje?Czy to z budżetu miasta czy tez unia tak szasta pieniędzmi?

Gość

NO NARESZCIE coś znowu o stawach w GM, a ja głupi myslałem że tam wszystko co było do zrobienia zrobiono. Naiwny.

Sąsiad

jak nie drewniane pomosty to zieleń itd a szlak mnie trafiał jak 2 dni temu na mojej gównianej ( przepraszam) drodze byla ślizgawica i ciemnosć . Co jest ważne a co ważniejsze? Kolejny sezon będą nam mydlić oczy stawami? Ile mozna gadać i pisać o jednej inwestycji i szukać poklasku.

Głos

Szalenie interesujący news!