28° Środa
23 Sierpnia






Archiwum

Wierzę w mądrość mieszkańców

Rozmowa z ANDRZEJEM ZARĘBĄ, wójtem gminy Raszyn.

Kolejny rok na stanowisku wójta gminy Raszyn za panem. Jak minął ten czas?

Bardzo pozytywnie. Ten rok otworzył nam nowe perspektywy działania. Oczywiście ta kadencja jest kontynuacją poprzedniej. W ciągu dwóch lat pozyskaliśmy dotacje na ważne inwestycje. Liczę, że wszystkie uda nam się skończyć w tej kadencji. 18 mln złotrzymaliśmy na budowę kanalizacji, wodociągów i sieci odwadniającej na terenie gminy Raszyn. Stopniowo realizujemy te projekty. Kolejnym przedsięwzięciem, ze środków budżetu, jest budowa ośmiooddziałowego przedszkola przy ulicy Poniatowskiego w Raszynie. Znajdzie się w nim miejsce dla 200 dzieci. Rozpoczęliśmy, częściowo z dofinansowaniem z Ministerstwa Sportu, budowę dużego kompleksu oświatowego w Ładach. Stworzone zostaną warunki do funkcjonowania szkoły podstawowej i jednocześnie powstanie przedszkole czterooddziałowe z salą widowiskową. Głęboko wierzyliśmy, że ruszymy z budową hali sportowej i udało się! Otrzymaliśmy 7 mln zł dofinansowania na ten cel.

W międzyczasie pozyskaliśmy środki na budowę ścieżek rowerowych w ramach ZIT, a także na I etap rewitalizacji Austerii. To są najbardziej widoczne inwestycje, ale nie przestajemy remontować dróg. W kwietniu ruszy budowa ul. Szkolnej, na którą dostaliśmy dofinansowanie w kwocie ponad 930 tys. zł. Oprócz tzw. twardych inwestycji, przystąpiliśmy do realizacji innych przedsięwzięć m.in. przygotowaliśmy program rewitalizacji.

Jak wyglądają postępy na placu budowy przedszkola przy ul. Poniatowskiego?

Praktycznie rzecz biorąc, mamy gotową większość instalacji wewnątrz budynku. W chwili obecnej robione są wylewki. Mamy dobrane kolory ścian, wykładzin, wszystkie elementy wystroju wewnętrznego. Firma realizująca inwestycję nie ma przestojów, co często się zdarza. Wykonawca jest bardzo dobrze zorganizowany. Życzyłbym sobie, żeby zawtsze tak było.

Dlaczego jedna, a nie dwie podstawówki w Raszynie?

Dlatego jedna, bo dwie szkoły są obok siebie. Mało tego, korzystają nawet z tej samej bazy sportowej. Właściwie już od wielu lat te szkoły funkcjonują razem. Młodzież gimnazjalna praktycznie ma zajęcia na terenie szkoły podstawowej. Budynek gimnazjum jest przystosowany do potrzeb starszych uczniów. Jeżeli zaadaptować go dla klas 0-8, to byłaby to stosunkowo mała szkoła, która znajdowałaby się przy znacznie większej placówce. Dzieci i młodzież mieszałyby się na zajęciach sportowych. W związku z tym występowałaby taka niesymetryczność, jeśli chodzi o ilość dzieci. Myślę, że po pewnym czasie powstałby podział na lepszą i gorszą szkołę. Jeśli chodzi o racjonalne wykorzystanie tych dwóch obiektów, jeden jest przystosowany dla młodzieży starszej, zaś drugi dla młodszej wraz z oddziałami przedszkolnymi. Te warunki są aż tak dobre, że szkoda je zmieniać, żeby sztucznie utworzyć oddziały młodsze w szkole pogimnazjalnej. Nie widzę żadnych podstaw, co do zagrożenia bezpieczeństwa w przypadku jednej szkoły. Jedyną rzeczą, z którą się zgadzam są ambicje ludzi. Czasami brak dystansu i zrozumienia sprawy rodzi spory. Nie będę ukrywał, że polityka, która wkroczyła do tej dyskusji podsyca emocje, co prowadzi do powsta-
nia walki politycznej.

Zarzucano panu wywieranie presji na radnych w sprawie projektu uchwały o dostosowaniu sieci szkół do nowego ustroju szkolnego.

Podczas urlopu dostałem zapytanie od kilku radnych, którzy stwierdzili, że warto zastanowić się nad jedną szkołą. Odpisałem im, aprobując ten pomysł. Starałem się przedstawić plusy i minusy. Wydaje mi się, że druga strona przekroczyła granice przyzwoitości. Wykonywanie telefonów do domów radnych, długie rozmowy i przekonywanie do swoich racji – nie spotkałem się z takim zachowaniem. Mówienie o tym, że przekroczyłem granice przyzwoitości jest nie na miejscu. Starałem się być powściągliwy, przedstawiałem swoje stanowisko i wiedzę na bazie danych z referatu oświaty i kuratorium. Grupa osób opowiadających się za dwiema szkołami jest nieliczna. Gdyby nie wsparcie ze strony pewnych czynników politycznych, nie mieliby takiego wpływu na opinie.

Do urzędu wpłynął wniosek o odwołanie wójta. Jak pan podchodzi do tej sprawy?

Narodziły się emocje i ambicje, a te nie zawsze idą w parze z dobrem naszych dzieci. Głęboko wierzę, że mądrość ludzka przeważy i ta próba referendalna, która została zainicjowana nie dojdzie do skutku czy też nie spotka się z aprobatą mieszkańców. Jeśli będzie inaczej, przyjmę taką decyzję z pokorą. Wniosek referendalny jest tak zagmatwany i zmanipulowany, że trudno powiedzieć, czego właściwie dotyczy. Odbieram go jako akt zjednoczonej opozycji przeciw wójtowi. Działania podejmowane przez niektóre osoby nie muszą być skierowane na interes społeczny, lecz być wyrazem własnych ambicji.

Radni Raszyna powiedzieli „nie” projektowi tzw. „Warszawy 33+”. Pan jednak poparł tę ideę.

W jednym z wywiadów przedstawiłem swoją opinię. Wójt jako organ wykonawczy nie podejmuje żadnych decyzji w tym zakresie. Uważam, że przedstawiona przeze mnie opinia jest słuszna. Współdziałanie z miastem Warszawą dawałoby gminie Raszyn dodatkowe możliwości rozwoju i szybsze tempo zmian. W tej samej wypowiedzi stwierdziłem, że jestem za całkowitą samodzielnością samorządu gminnego i jego autonomią.

W obiegu pojawiły się ulotki wydane przez gminę. Wysunięto zarzuty, że wójt chce przekonać wszystkich do swojego zdania.

Ulotki przedstawiają jedynie sytuację gmin w świetle projektu nowelizacji ustawy. Oczywiście, ma ona szereg niedomówień. Ulotka została sformułowana po spotkaniu przedstawicieli 33 gmin z wojewodą i posłem wnioskodawcą. Obecnie z tego co mi wiadomo trwają prace nad nowym projektem. Włodarze wszystkich zainteresowanych gmin spotkali się w tym tygodniu z wojewodą i posłem Sasinem w celu podjęcia konsultacji.

Czy uporządkowanie al. Krakowskiej pozwoli zapanować na chaosem reklamowym?

Ostatnie 20 lat to chaos reklamowy na tym terenie. Jeśli chodzi o uporządkowanie tych spraw, rada gminy i samorząd ma oręż, który nie jest dokładnie wpisany w układ rewitalizacyjny, lecz przestrzenny. Chodzi o podjęcie właściwych uchwał, które ujednolicą te tereny. Pozwoliłoby to wprowadzić jednolitą kolorystykę i gabaryty tych reklam. Kolejnym orężem jest wprowadzenie opłat za powierzchnie reklamowe. Trzeba jednak pewnego wyważenia, bo rozumiem, że reklamy stanowią pewne źródło dochodów dla naszych mieszkańców. Trzeba tę sprawę rozstrzygnąć na poziomie mentalnym.

Czy Raszyn zmierza w dobrą stronę?

Myślę, że w bardzo dobrą. Wierzę w mądrość tego społeczeństwa. Taki zdrowy rozsądek, który jest wśród mieszkańców stanowi ich ogromną siłę. Tutaj są rodziny wielopokoleniowe, ludzie znający smak ciężkiej pracy i potrafiący docenić to, co otrzymują w postaci kolejnych realizowanych inwestycji.


JAKUB MAŁKIŃSKI
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 16

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Mało ci spraw sękler,a kto tobie jeszcze rękę podaje,mało kto.

http://wtymsek.blox.

i co doczekam się na odpowiedź z tym złodziejem, czy już odwagi zabrakło... a może rozumu?

http://wtymsek.blox.

a ja się pytam to jak jest z tym "złodziejem"... pytam gościa który woli Wójta niż złodzieja? Co odwagi zabrakło czy rozumu?

Gość

Marzyć o trzech szkolach dobra rzecz.Jak mozna pisac takie bzdury. Za iloscia szkół ida pieniądze. Czy ta wladza czy kazda inna to nie zgodzi sie na dużo szkół. Przecież gmina to nie tylko szkoly ale nawierzchnie drog,kanalizacje.Kazdy cos chce żeby zrobić. SZKOLA wystarczy JEDNA! BEZ przesady.

Gość

Czytam, czytam i włos jeży się na głowie. Jak czytam wypowiedzi Wójta to tak jakbym czytał propagandę za czasów Trybuny Ludów. Nie wiem może wychodzi się z założenia, że jak kłamstwa będzie się powtarzać wiele razy to staną się prawdą. Moje najstarsze dziecko chodziło do gimnazjum i wtedy uczyło się tam ponad 700 uczniów (klas było do "i"). Jak można zatem pisać, że nie zmieści się taka liczba - budynek się skurczył!?. Zrobienie klas dla młodszych dzieci od klasy 1 nie powoduje zwiększenia liczby dzieci a powierzchni niewykorzystywanej było tam bardzo dużo. Wypisuje się bzdury o mieszaniu się dzieci na zajęciach wf - może na basenie (Łady i Sękocin też tam przyjeżdża z nimi też się mieszają???). Moje dzieci chodziły też do raszyńskiej podstawówki (koszmar jeśli chodzi o liczbę dzieci) - nigdy nie chodziły do gimnazjum na wf ani też będąc w gimnazjum nie chodziły na wf do podstawówki bo każda szkoła ma własny blok sportowy. Jak można wciskać mieszkańcom takie brednie - dobrze że wierzy w mądrość mieszkańców (ja też wierzę). Też nie rozumiem tych komentarzy o bronieniu nauczycieli - przecież jak się podzieli dzieci po równej liczbie to siłą rzeczy nauczyciele z jednej i drugiej placówki będą musieli pewnie uzupełniać etaty w innych miejscach. Nauczyciele gimnazjum pewnie nie mają przygotowania do nauki maluchów - przejdą pewnie do nich niektórzy ze szkoły podstawowej (tam się zmniejszy liczba dzieci). Podstawówki raszyńskie muszą zasilić przedmiotowcy - i tu pewnie trafią nauczyciele gimnazjum. Prosta logika a próbuje się z ludzi robić ciemny naród. Tu musi dojąc do przetasowania ale uważam, że dla dobra dzieci jest by uczyły się w małych szkołach. Moim marzeniem jest by moje wnuki uczyły się w maksymalnie 300 osobowych szkołach - po 15 uczniów w klasie i najlepiej niech w Raszynie będzie co najmniej 3 takie szkoły!!!!

http://wtymsek.blox.

gościu jak rozumiem to ty od teorii, że Wiśniewski to złodziej. Mam propozycję a może tak się podpiszesz z imienia i nazwiska bo anonimowo to każdy potrafi pisać. Zapewnia cię, że walczymy dla dobra szkoły a więc dzieci też. A dla kogo powiedz walczy Zaręba?

Gość

Teraz wiadomo w czyim interesie walczy stowarzyszenie i wspierajacy je Jacek Wisniewski.Nieinteresuje ich dobro dzieci ,brak rejonizacji czyli równe traktowanie i dbalosc o grosz publiczny - walczą tylko o dobro dyrekcji i kadry pedagogicznej gimnazjum.Jak tak mozna oklamywac mieszkańców? !!!

http://wtymsek.blox.

raz jeszcze ja zapyta tak na wszelki wypadek i chcę być pewien co do Wiśniewskiego i proszę o szerszą odpowiedź niż tylko stwierdzenie. Chciałbym wiedzieć (mam takie prawo) bo nie wie czy pamiętasz jak Wójt Nadarzyna powiedział kiedyś co do Chmielewskiego (w jego obecności) gdy ten wyciągnął do w/w rękę "takiemu jak pan się ręki nie podaje". Hmm ciekawe co Wójt Nadarzyna miał na myśli...? Czyżby dla znanego hobby Chmielewskiego? A może jest coś innego? no a co do żony Jacka Wiśniewskiego to jak rozumiem martwisz się o nią z uwagi na to, że jak powiedział Zaręba, żeby nauczyciele spali spokojnie "nikt ponoć pracy a w szkole nie stracić"... To tak jak spokojnie mieli też spać mieszkańcy Grocholic... mieszkańcy Raszyna w temacie przyłączenia do Warszawy, no i mieszkańcy sąsiedzi przyszłej betoniarni. a co do wywalania z pracy pamiętacie kogoś takiego jeszcze jak prezes EKO Kowal? Nie no to przypomnę tak tylko, że jak przestał być potrzebny i stał się niewygodny no to jak to mówią w Raszynie " (pół)Cygan zawinił a z roboty wyrzucili Kowala"

http://wtymsek.blox.

Jesli tak bronisz Jacka Wisniewskiego to odpowiedz wszystkim na pytanie-czy żona Jacka Wisniewskiego uczy w gimnazjum? hmm a czy wszyscy zadają to pytanie czy tylko ty "gościu"? bo chyba tobie mam odpowiedzieć a więc uczy w gimnazjum i co z tego. A ty gdzie uczysz? Lub może na którym piętrze urzędu na Szkolnej zasiadasz. Poza tym szkoda, że nie masz odwagi się podpisać. Ale może kilka epitetów pod twym adresem się zachęci. a jak wolno to ja zada pytanie skąd takie wiadomości, że rzekomo Wiśniewski to złodziej. Czekam na wyjaśnienie. A może odwagi brakuje... Powiedziałeś "a" powiedz "b".

Gość

Jesli tak bronisz Jacka Wisniewskiego to odpowiedz wszystkim na pytanie-czy żona Jacka Wisniewskiego uczy w gimnazjum?

Gość

Wszystko pieknie ladnie ze w gimnazjum zmiesci sie 600-700 uczniów a to zupelna nieprawda.Myslac o oddziel nej szkole trzeba wyznaczyc najpierw pomieszczenia zgodnie z wymogami dla najmlodszych czyli miejsca będzie mniej.Tak wiec wojt nie klamie maximum zmiesci sie 500 uczni a w starej bedzie ponad 900.To sa rowne szkoly?A ponadto przyrost naturalny maleje.I po co placic z publicznych pieniedzy druga dyrekcje.Ponadto wszystkie dzieci powinny miec rowny start a nie rejonizacja ty do tej a ona do tej.Stowarzyszenie niech nie maci bo dziala w interesie dyrekcji gimnazjum a nie dobra dzieci.

http://wtymsek.blox.

mam pytanie do gościa który tak bardzo lubi Wójta a pisze coś o Wiśniewskim i jego rzekomej ekipie. Tak się składa, że ja jestem w tej ekipie i nie jestem złodziejem tak więc proponuję by ten co tak uważa podpisał się pod tym co mówi bo jak na razie to jest zwykłym gnojem i oszustem. Proponuję więc gnojowi i oszustowi by mnie podał do sądu za nazwaniem go gnojem a jak mu mało to mogę nazwać go jeszcze gorzej. Odważy się? Nie sądzę. Łatwo jest oczerniać nie podpisując się gnoju...

Gość

Niestety informacje podawane przez Wójta są tzw. półprawdami. Wcale nie powstałyby szkoły o nierównej liczbie uczniów. Budynek Gimnazjum jest przystosowany do nauki 650-700 uczniów. Więc powstałyby dwie szkoły duże o porównywalnej wielkości. Również mylące są informacje o korzystaniu z tej samej bazy sportowej. Zarówno szkołą podstawowa jak i gimnazjum mają własną bazę sportową - sale gimnastyczne (w szkole podstawowej są dwie + sala lustrzana; w gimnazjum jest sala gimnastyczna, sala do pimponga, sala lustrzana i siłownia). W Gimnazjum są jeszcze boiska. Obie placówki podobnie jak i miejscowy klub sportowy korzystają z tzw. Wronika - kompleksu boisk sportowych administrowanego przez Gminny Ośrodek Sportu a także uczęszczają na miejscowy basen należący do GOS (jak szereg innych szkół - i być może na basenie się spotykają ale nie mają wspólnych zajęć). Nigdy uczniowie szkoły podstawowej nie korzystali z sal gimnastycznych gimnazjum - jak i odwrotnie. Nie wiem jak zatem dzieci miałyby mieszać się na zajęciach sportowych. Konsultacje społeczne jednoznacznie wskazały jaka była wola rodziców - w zdecydowanej większości opowiedzieli się za dwiema szkołami. Aktualnie w Polsce nie ma zasadniczo szkół podstawowych, w których są sale przedmiotowe - skoro edukacja trwałą do 6 klasy to każdą szkołę trzeba doposażyć. Problem ten dotyczy tez innych szkół w gminie tj. Ład i Sękocina. Pomysł Wójta jest pójściem na łatwiznę - nie wdraża reformy tylko tworzy pod szyldem szkoły podstawowej gimnazjum w nowym wydaniu - dzieci 6, 7 i 8 klasy przechodzą do nowego środowiska. Tego miało nie być i jest ewidentnie sprzeczne z założeniami reformy. Przy tym rozwiązaniu nie robi nic. Z kolei w Ładach gdzie uczy się ok. 250 uczniów budowana jest szkoła dla 1400 uczniów!

Gość

Wojt ma racje.Po co dwie nierowne szkoly np400uczni a stara 1000 uczni.Mamuski ze stowarzyszenia wbrew logice chca zeby ich dzieci byly lepsze w mnijszej szkole a reszta nie rowno traktowana.Wrotna klamie i posluguje się niuprawnionym slowem mieszkancy.Brawo wojt.

Ole

"Narodziły się emocje i ambicje" chyba najbardziej w ekipie rządzącej by wychować społeczeństwo bogobojne,posłusznie się rozmnażające i klękające na każde skinienie władzy. Nie będziecie mieli pieniędzy będąc w aglomeracji. Nie dane będzie wam pierdnąć bez zgody większości. Może macie nadzieję,że pociąg do was pojedzie? Co Wam się z Warszawy marzy?

Gość

Wojt ma rację. po co dwie nierowne szkoly w jednej ze400 dzieci w drugiej 1000.Ta mniejsza bylaby zawsze lepsza dla mamus ze stowarzyszenia.No i ta rejonizacja po co.Wszystkie dzieci sa nasze i wszystkie maja rowne prawa w jednej szkole.Brawo Wojt!