27° Środa
19 Września






PKP PLK

Wznowienie ruchu na linii 447 coraz bliżej

Za niecałe trzy tygodnie na podmiejską linię kolejową nr 447 mają wrócić pociągi. Trwają przygotowania do otwarcia linii, a tymczasem podróżni mogą już korzystać ze stacji Warszawa Włochy. Składy zatrzymują się tam od wtorku, 4 września.

Jak widać, zaawansowanie prac na poszczególnych przystankach jest mocno zróżnicowane. Na to, co już udało się na stacji we Włochach, podróżni z Pruszkowa będą musieli poczekać aż do 20 października. – Pasażerowie pociągów kursujących między Łowiczem, Sochaczewem a Warszawą mogą korzystać z nowych peronów na przystanku Warszawa Włochy. Przebudowa torów, nowe urządzenia sterowania ruchem umożliwiły zmianę i wygodniejsze połączenia. Na przystanku jest bezpieczne przejście przez tory. Docelowo będzie przejście podziemne. Wykonawca kończy prace – informuje Karol Jakubowski z biura prasowego PKP PLK.

Przygotowania do uruchomienia szlaku trwają. – Czternaście nowych obiektów inżynieryjnych (przepustów, przejść podzielnych, tunelu drogowego), zostało już poddanych próbom obciążeniowym. 116-tonowa lokomotywa „sprawdzała” nowe konstrukcje na szlakach oraz na przystankach w Milanówku, Brwinowie, Parzniewie, Pruszkowie, Piastowie, Ursusie i Włochach. Podczas badań specjalna aparatura dokładnie zmierzyła parametry obiektów. Wiadukty są już przystosowane do obsługi cięższych i szybszych składów, do 120 km/h. Prędkość maksymalna będzie stopniowo uzyskiwana – zaznacza Jakubowski.

Jazdy testowe pociągów mają się wkrótce rozpocząć. Od 24 września zatrzymają się one na wszystkich stacjach z wyjątkiem Pruszkowa. Uruchomienie podmiejskich połączeń kolejowych nie oznacza jednak końca prac na linii. – Kontynuowane będą prace wykończeniowe na peronach i w przejściach podziemnych. We Włochach, Ursusie, Piastowie, Parzniewie, Brwinowie i Milanówku uruchomione zostaną tymczasowe, bezpieczne dojścia do peronów w poziomie szyn – zaznacza przedstawiciel PKP PLK.

Cała inwestycja ma zakończyć się w pierwszym kwartale przyszłego roku.

A jak dokładnie będzie wyglądała organizacja komunikacji zastępczej po 24 września? Z ilu połączeń kolejowych skorzystają mieszkańcy naszego regionu? Czy wszystkie rozwiązania wprowadzone przez PKP PLK są zasadne? O tym wszystkim wkrótce przeczytacie na łamach WPR24.pl i Gazety WPR.


Ewelina Latosek
ewelina.latosek@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 32

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

jestem mieszkanką Żbikowa. Dziś w Pruszkowie przechodziłam przejściem przez tory na poziomie szyn. Na torach w kierunku Warszawy leżą wielkie zaspy piachu, a po placu budowy jeździ jedna maszyna, nawet nie jest przygotowane miejsce na tory. Nie ma najmniejszych szans aby pociągi ze stacji Pruszków ruszyły po 20 października. Pan prezydent zamiast pomóc mieszkańcom i nalegać na zatrudnienie dodatkowych ludzi na budowę bo jedna maszyna i dwóch robotników nawet gdyby pracowali 24/24 niewiele przyspieszą z budową robi nam wodę z mózgu albo nie ma pojecia o pracach na pkp. pan prezydent nawet nie walczy o pozostawienie ZW, on i jego ekipa nie jeżdza do Warszawy nie maja problemu. Ps. częściowo zrobiono ładny parking, tylko projektant chyba nie dowiedział się ile mieszkańców północnego Pruszkowa korzysta z PKP, myślenie boli i widać ignorancję i brak gospodarza

Wilku Starszy

@Gosc 13.09 Dziekuje za glos rozsadku. Do Pruszkowa z Zachodniej nie byloby nawet 15 minut tylko gora 10. A skoro komus przeszkadza, ze musi cofac sie do Warszawy, to moze jechac 10 minut do Grodziska juz we wlasciwa strone. A panu, ktory ze mna uparcie dyskutuje o dlugosci peronu polecam sprawdzic zestawienie pociagow TLK Korczak i Hancza do Krakowa na Vagonweb. https://www.vagonweb.cz/razeni/?lang=pl Odpowiednio 8 i 9 wagonow, zadna przeszkoda dla postoju. To juz sa dwa pociagi na dobe, prosiles o dwa pociagi dziennie i tyle moze byc.

Gość

My w Pruszkowie chcemy żeby pozostały autobusy ZPi ZW na stałe

Gość

Załóżmy, że pociąg z Pruszkowa do Opoczna jest o 7:00. Załóżmy teoretycznie bo łatwo się liczy, że w Opocznie jest o 8:00. Ten pociąg jest w relacji np. Warszawa-Racibórz via Rybnik i Katowice. Wsiadamy w ten pociąg i jedziemy do celu (weźmy np. te Katowice) lub wysiadamy w Opocznie o 8:00. Około 8:05-8:10 w Opocznie zatrzymuje się pociąg do Krakowa/Zakopanego. Ten pociąg nie zatrzymuje się w Pruszkowie (pasażerowie nie tracą czasu na Pruszków). W ten sposób możemy w łatwy sposób przesiąść się do pociągu do Krakowa z pominięciem Warszawy. Załóżmy, że w tym Opocznie ok. 8:10-8:15 zatrzymuje się pociąg z Warszawy do Wrocławia (lub nawet do Legnicy czy Wałbrzycha). W ten sposób znowu mielibyśmy łatwą przesiadkę. Musiałby tylko sprawdzić czy pociąg z Warszawy do Wrocławia jedzie przez Opoczno. Teraz załóżmy, że z Krakowa do Warszawy, który jedzie przez Opoczno (11:00) i Pruszków (12:00). Wtedy w Opocznie ok 10:55 zatrzymywałby się pociąg z Katowic do Warszawy i ok 10:50 pociąg z Wrocławia do Warszawy. Załóżmy, że ten z Krakowa (w Pruszkowie o 12:00) jedzie dalej do Kołobrzegu przez Działdowo (przesiadka do Olsztyna) i Gdańsk (przesiadka na Hel). Wtedy te dwa pociągi rozwiązują nam problem komunikacyjny do dużej części kraju. Teraz powtórzmy to dla godziny 18:00 z Pruszkowa na południe i dla godziny 19:00 w Pruszkowie z południa. Raptem 2 zatrzymania (10:00 i 1800) na południa przez CMK i dwa zatrzymania na północ przez LK9 (czyli na Gdańsk) o 12:00 i 19:00 (ok 22 w Gdańsku). Dla mnie byłaby to rewelacja.

Gość

Jakoś wszyscy szybko zaakceptowali zarówno poślizg w terminie przywrócenia ruchu, jak i to że ruch po przywróceniu ma się odbywać wahadłowo do nie wiadomo kiedy oraz to, że podobno remont ma się w całości zakończyć w terminie do końca I kwartału 2019 (podobno!!!). Na początku pozwolono nam wybierać rok bez pociągów lub dwa lata remontu z ruchem po jednym torze, wybraliśmy to pierwsze, więc drugie dostaniemy w promocji, za darmo:) Dzięki ci PKP PLK:)

Gość

Pociągi dalekobieżne nie zatrzymują się w trasie co 15 minut. Najbliższa stacja po Zachodniej to Żyrardów, czasami w porywach może to być Grodzisk, ale rzadko kiedy. Z Pruszkowem, to już wam się w d&^ach poprzewracało. Jeszcze lotnisko zafasujcie sobie w Pruszkowie, żeby było bliżej, żeby do Warszawy nie trzeba było na lotnisko dojeżdżać. Tak samo ten Parzniew - stacja. A wczesniej jeszcze Niedźwiadek, który przez ekwilibrystykę biletową zmusił Piastów do kupowania 90minutowych biletów, żeby do Śródmieścia dojechać. Skandal. Bez sensu wydłuża to jazdę pociągu o kolejne hamowanie, postój i rozpędzanie. A ktoś zyska raptem parę metrów. Pomnóżcie to sobie przez ilość osób, które przez to muszą wybrać do pracy wcześniejszy pociąg, bo się nie wyrobią i wam wyjdzie, co jest tu korzystne.

lennox

Ano, zawsze do Krakowa czy Katowic jeździło się przez Śródmieście, a potem przez Pruszków, po torze dalekobieżnym. Nie jest to fajne i pewnie nic się nie zmieni, bo w PKP też obowiązuje niedasie. Chociaż, może ... narobili tych rozjazdów ... Ale o co chodzi Gościowi z tymi postojami w Opocznie i Włoszczowie ? (Kiedyś to się na CMK z Grodziska na grzyby jeździło - służbowym). I dlaczego tylko dwa pociągi w ciągu doby ?

Gość

Do 'Kinga' - nie obrażaj ludzi, bo patent z wsiadaniem od czoła pociągu lub przechodzeniem do przodu był nieraz wykorzystywany. Na przykład dwa remonty temu, gdy TLK'i i PR zabierały z Warszawy pasażerów za Grodzisk i zatrzymywały się na wszystkich stacjach od Grodziska do Żyrardowa to przez megafon było ogłoszenie, żeby przejść do wagonów nr (i tu wymienione numery) jeśli ktoś chce wysiąść na tych stacjach, bo pozostałe się nie zmieszczą na peronie. System działał a my byliśmy szczęśliwi, że nas TLK wzięło, bo byśmy stali na peronie jeszcze dwie godziny.

Wilku Starszy

'Chodzi tylko o dwa pociągi dziennie.' Ja tam w takim przypadku nie widze problemu i bylbym za. Tlumacze jedynie sposob myslenia przewoznika i zarzadcy infrastruktury. Dla nich Pruszkow jest za blisko Warszawy i trudniej wytrasowac tu postoj niz w Grodzisku bo jest inny uklad rozjazdow i jedna krawedz peronowa wiecej.

Gość

Wilku Straszny chyba bardzo nienawidzi mieszkańców Pruszkowa. Jak inaczej wytłumaczyć zmuszanie ludzi do jechania na Śródmieście, przejścia na Centralny i jechania z powrotem przez Pruszków do Krakowa czy Katowic. Wystarczyłby jeden poranny i jeden wieczorny pociąg, który zatrzymywałby się np. w Opocznie czy we Włoszczowie. Taki pociąg mógłby być tam 5 minut wcześniej/później niż ten drugi do Krakowa czy Katowic. Chodzi tylko o dwa pociągi dziennie.

Gość

Starzyński nie chce biletu metropolitalnego i linii ztm z Warszawą, a my nie chcemy takiego prezydenta!

Gość

Właśnie po co opóżniona ciągle kolej Strona północna Pruszkowa chce aby byla utrzymana linia ZW na stałe Każdy powinien mieć wybór czym chce podróżowac

Wilku Starszy

"Najgorsze ze to pewnie za nasze pieniądze te piardy się produkują bo to pewnie urzedas jest, zawsze pisze w godzinach pracy jak tu ktoś już zauważył wcześniej" -------------------------------------------------------------- Nie "ktoś", tylko ciągle ty, misiu kolorowy. Poznaję po stylu pisania, że ciągle o bycie urzędnikiem i pisanie w godzinach pracy oskarża mnie ta sama osoba, tylko pseudonimy zmienia. Znajdź sobie inną osobę do swoich zaczepek albo stań do merytorycznej dyskusji, ale to chyba nie bardzo wychodzi patrząc po poniższej wypowiedzi o wagonach. Tylko w obrażaniu jesteś dobry i fałszywych oskarżeniach.

Wilku Starszy

@Kinga Od obrażania mnie nie przybędzie ci więcej racji. Sam jechałem pociągiem TLK z Gdańska, który w Nowym Dworze Mazowieckim wystawał kilkoma wagonami poza peron, więc nie wmawiaj mi, że coś takiego nie występuje, skoro nie masz pojęcia.

Gość

Do Wilka: wejdź sobie na portale kolejowe i zobacz ile wagonów mają pociągi TLK. Ostatnio naliczyłem 14, co jest rzeczywiście wyjątkiem, ale regułą jest np. 8-12. Nikt normalny nie zgodzi się by pół pociągu wystawała poza peron. Zmarnowano szansę i tyle! To jest wina PKP PLK i władz lokalnych - powiatu i gminy.

Kinga

Do wilku starszy: ty jelopie co ty za bzdury wypisujesz, jak może ktoś kazać przesunąć się pasażerom na przód pociągu bo się pociąg na peronie nie mieści??? Masz ty pojęcie co ty za idiotyzmy wypisujesz? Ktoś ci płaci za te durne trolowanie??? Najgorsze ze to pewnie za nasze pieniądze te piardy się produkują bo to pewnie urzedas jest, zawsze pisze w godzinach pracy jak tu ktoś już zauważył wcześniej

Mirek

Racja. Komu potrzebna wiecznie opóźniona kolej? Chcemy utrzymania linii ZP, także po zakończeniu prac na PKP oraz najwyższego progu dofinansowania do Biletu Metropolitalnego. Dość tego dziadostwa w Pruszkowie!

Mieszkaniec

Dziwne tylko,że tańszy Bilet Metropolitalny został juz wdrożony w większości gmin, nawet tych gdzie pociągu na oczy nikt nie widział a u nas Jaś tłumaczy brak biletu pracami na kolei.... Znów oszczędza na mieszkańcach, a ponadto gdy większość gmin, nawet tych znacznie biedniejszych, wybrała najwyższy próg dofinansowania on znów na nas chce oszczędzać. Cóż w październiku Jasia pożegnali.

Tomek

Życzę powodzenia przy przechodzeniu przez przejścia wykonane na poziomie torów gdy przywrócą połączenia kolejowe. Będzie się stało do usranej śmierci...

Typ

Tego w milanówku to nikt specjalnie nie zawalał. Toż to się w rękach rozpadało już kilka lat temu.

brwinowianin

Parzniewianin, nic dodać nic ująć, ja jako brwinowianin potwierdzę, że przejazd w Parzniewie traci jakikolwiek sens. BO Będzie wiecznie zamknięty ! A teraz była jedyna okazja na budowę tam wiaduktu prawda ? Kolejną kwestią jest bubel budowlany w postaci przejścia podziemnego przez tory w Parzniewie. PYTANIE - DLACZEGO NIE ZROBIONO TEGO PRZEJŚCIA (tunelu) do chodnika i ścieżki rowerowej ?! BUBEL !!!

Wilku Starszy

Gość 17:08 "co uniemożliwi potencjalne zatrzymanie pociągu dalekobieżnego (z większą ilością wagonów czyli np. TLK)" ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ No i na okrągło będzie prostowane co piszesz. Długość 200m peronu w Pruszkowie będzie pozwalała na zatrzymanie Pendolino, Darta, Flirta albo składu z 7 wagonami, bądź dłuższego, jeśli podróżni z ostatnich wagonów będą na potrzeby wysiadki przechodzić do przodu, co jest praktykowane.

Xiao7

116-tonowa lokomotywa „sprawdzała” nowe konstrukcje... Stary poczciwy "gagarin" czyli ST44 lub jak kto woli ŁTZ M62, dokładna masa służbowa to 116,5 tony

Tubylec

W tej super inwestycji jak w soczewce skupiają się problemy tego i podobnych przedsięwzięć. Po prostu jest tani unijny pieniądz który trzeba za wszelką cenę wydać . Więc się wydaje. Modernizowane kilka lat temu podziemne przejścia dziś buduje sie na nowo . A żeby było śmieszniej firmy które dostały zamówienia z powodów różnych głównie z powodu braku rąk do pracy nie są w stanie dotrzymać terminu. To dlatego po uruchomieniu pociągów dalej będziemy skakać po prowizorycznych przejściach . A przecież każdy kto od roku przyglądał się budowie wiedział że tymi środkami się nie da dotrzymać terminów Wykonawcy doskonale zdawali sobie z tego sprawę !!! Ale póki co niezależnie od tego kto rządzi obowiązuje zasada " zaabsorbować jak najwięcej środków unijnych" Potrzeba czy nie ale brać bo dają ! Ot , to taka nasza polska głupota.

bartn

a w Milanówku zburzono "zabytkową" i "historyczną" wiatę na peronie i ani słowa o tym.

Parzniewianin

Teraz trąbią średnio co pół godziny. A będą co 10-15 minut, i to jest 21 wiek ? A wszystko przez ten p......y przejazd kolejowy na przejazdowej.

Gość

te remonty będą trwały i trwały a my pasażerowie będziemy się spóżniali do pracy Powinni dopiero oddac po całkowitym zakączeniu remontu

Opóźnienia dla Prusz

Jestem napływowym Pruszkowiakiem z Warszawy. Jak zapewne wiecie w Warszawie też jest problem starych, szpetnych, walących się ruder ( Wola, Praga ), których nie można zburzyć, bo konserwator zabytków położył na nich łapę. Takich ruder oczywiście nikt nie remontuje. Po prostu stoją sobie puste do czasu, aż się zawalą blokując wszelkie inwestycje. I tak samo było ze stacją w Pruszkowie. Znaleźli jakiś rozpadający się kawałek ściany, który uznali za zabytek - dzięki czemu jeszcze długo będziecie musieli tłuc się ZP, bo pociąg w Pruszkowie nie będzie się zatrzymywał. To jest chore - nie tylko w Warszawie i Pruszkowie, ale wszędzie, w całej Polsce.

Gość

... a może to otwarcie peronu w Pruszkowie, połączyć z wprowadzeniem jednolitej i tańszej karty na przejazdy ??? W tedy to by dopiero było święto !!!

Hopsik

Czyżby między torami ukrył się poszukiwany pyton? Znalazł najmniej uczęszczane miejsce w województwie? :)

Gość

Nowe urządzenia sterowanie ruchem - to brzmi groźnie. Im nowsze tym bardziej awaryjne niestety.

Gość

Jest kilka minusów: 1 - wiaty peronowe nie są wydłużone, co jest niewygodne w czasie złej pogody. 2 - peron w Pruszkowie został skrócony, co uniemożliwi potencjalne zatrzymanie pociągu dalekobieżnego (z większą ilością wagonów czyli np. TLK). 3 - w Piastowie i we Włochach zlikwidowano boczne wejścia na perony, co wydłuży drogę na peron nawet o kilkaset metrów w jedną stronę. 4 - wszystko trawa 4 razy za długo.