-6° Niedziela
25 Lutego

Pon

Wt

Śr

Czw

Pią

Sob
wpr24.pl

Zabójstwo noworodka w Brwinowie. Matka w areszcie

Zabójstwo i znieważenie zwłok. Takie zarzuty usłyszała Izabela J., która swoje nowonarodzone dziecko porzuciła przy kontenerze na używaną odzież w centrum Brwinowa.

Ta sprawa wstrząsnęła nie tylko naszym regionem, ale całą Polską. 28-latka w piątek (19 stycznia) urodziła dziewczynkę, a dwa dni później porzuciła jej ciało na ulicy. Tam zwłoki noworodka odnaleźli policjanci. 

Od momentu ujawnienia tej informacji w mediach, pojawiły się spekulacje o tym, czy ciąża była donoszona, czy nie było to poronienie, czy dziecko urodziło się żywe. Ustalenia prokuratury nie pozostawiają wątpliwości. Kobieta urodziła prawdopodobnie zdrową, ważącą ponad 3 kg dziewczynkę. – We wtorek, 23 stycznia, obyła się sekcja zwłok noworodka. Ze wstępnej opinii biegłych wynika, iż ciąża była donoszona, dziecko urodziło się żywe i było zdolne do przeżycia poza organizmem matki. Ważyło 3 kg 200 gramów. Ponadto zabezpieczono materiał do dalszych badań – mówi nam prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. – Z ustaleń śledztwa wynika, że do porodu doszło w piątek w mieszkaniu, bez udziału czy też obecności innych osób – dodaje. 

Kobieta usłyszała zarzuty i złożyła wyjaśnienia. – Po uzyskaniu wyników sekcji zwłok i skonfrontowaniu ich z pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym, prokurator przedstawił Izabeli J. zarzut zabójstwa dziecka, poprzez zamknięcie dróg oddechowych, co spowodowało uduszenie, a także zarzut znieważenia zwłok dziecka poprzez porzucenie ich przy ulicznym śmietniku – wyjaśnia prokurator Łapczyński. 

Izabela J. Nie przyznaje się do winy, ale jej wyjaśnienia są szokujące. – Podejrzana nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Wyjaśniła, że dziecko urodziło się żywe, jednak po chwili ruchy dziecka ustały. Następnie owinęła zwłoki dziecka, włożyła je w worek i następnego dnia, w sobotę, wyniosła je poza mieszkanie, pozostawiając przy kontenerze na odzież używaną – zaznacza prokurator Łukasz Łapczyński. 

Przypomnijmy, zwłoki dziecka odnaleziono w minioną niedzielę, 21 stycznia. – Z poczynionych na tym etapie śledztwa ustaleń wynika, iż w dniu 21 stycznia do Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie zgłosiła się kobieta, wskazując iż jej siostra zamieszkała w Brwinowie mogła poronić i w związku z tym potrzebuje pomocy medycznej – tłumaczy Łukasz Łapczyński. – Policjanci udali się do miejsca zamieszkania kobiety. W mieszkaniu policjanci ujawnili plamy koloru brunatnego. W powiązaniu z relacją kobiety, pozwalało to na przyjęcie, że kobieta mogła odbyć poród. Jej relacja w tym zakresie była zmienna, podawała kilka wersji przebiegu zdarzeń. W oparciu o relację kobiety, policjanci wraz z prokuratorem około godz. 21.00 w niedzielę udali się w okolice kontenera na odzież używaną przy skrzyżowaniu 
ul. Kraszewskiego i Konopnickiej w Brwinowie, gdzie znaleziono zwłoki noworodka płci żeńskiej. Dziecko zawinięte było w worek koloru żółtego i znajdowało przy kontenerze z używaną odzieżą – wyjaśnia rzecznik prokuratury. 

W związku ze zdarzeniem jeszcze w niedzielę po godz. 21.00 zatrzymano dwie osoby. Rodziców dziecka: 28 letnią Izabelę J.

oraz 35 letniego Zdzisława J. Mężczyzna w trakcie zatrzymania znajdował się pod wpływem alkoholu. Kobieta była trzeźwa, została poddana badaniom w Szpitalu. Potwierdzono, że kobieta odbyła poród. – Z informacji jakie posiadamy wynika, że osoby te często spożywały alkohol i nie cieszyły się najlepszą opinią. Z naszych informacji wynika, iż osoby te posiadały troje wspólnych dzieci, które z nimi nie mieszkały (przebywają w placówkach opiekuńczych). Z uwagi na dobro tych dzieci, nie udzielamy w tym zakresie bliższych informacji – zaznacza Łapczyński. 

Po przesłuchaniu podejrzanej, prokurator skierował wniosek o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztowania. Posiedzenie sądu w tej sprawie odbyło się w środę, 24 stycznia. Sąd przychylił się do wniosku, co oznacza, że oskarżona pozostanie za kratami przynajmniej przed najbliższe 3 miesiące.

Co z partnerem kobiety i ojcem dziecka? – Zdzisław J. po przesłuchaniu w charakterze świadka został zwolniony. Zgromadzony na tym etapie materiał dowodowy, w tym relacja podejrzanej nie wskazywał na jego udział w zabójstwie dziecka – wyjaśnia rzecznik prokuratury. 


Joanna Wielgus
kontakt@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 6

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Opieka Społeczna powinna to robić co ma w statucie, a pracownicy to co mają w zakresach czynności, to tak zdawało by się niewiele, a o ile byłoby mniej problemów z patologią.

Głos

Gdzie można spotkać tatusia?

szymek

a co dzielnicowy i opieka społeczna mieliby siedzieć u rodziny 24/h? zaglądać pod kołdrę? litości....

Gość

dokładnie, troje dzieci w placówce opiekuńczej i nikt nie kontroluje patologii

Kondom

To ja zapytam czy edukujemy seksualnie młodzież i stawiamy na rozsądną antykoncepcję czy prokreacja ponad wszystko bez żadnej kontroli bez badań prenatalnych po prostu ją Bóg da?

Gość

To ja się zapytam co w tym czasie robiła opieka społeczna i dzielnicowy. Służby powinny wiedzieć, że ta specyficzna kobieta jest w ciąży i niedługo urodzi.