Piątek
15 Grudnia

Sob





Seweryn Dębiński

Zamykają drzwi przed nosem...

Trzeba się wykazać sprytem, żeby bez problemu wsiąść do autobusu linii ZP. Pasażerowie narzekają, że kierowcy zamykają drzwi „przed nosem”. Dlaczego dochodzi do takich sytuacji?

Pasażerowie czekają na przystanku, nerwowo zerkają na zegarek, autobus podjeżdża, otwiera drzwi, wszyscy wsiadają do środka, ale... Na pozór to proste, jednak zdarza się, że pasażer utknie w drzwiach bądź zabraknie mu dosłownie sekundy, aby wsiąść do autobusu. Korzystający z usług linii ZP mają wiele uwag do zachowania kierowców. Mówią zdecydowane „nie” zamykaniu drzwi „przed nosem”.

Kierowca musi stosować się do rozkładu jazdy, więc czasami pośpiech może dać się pasażerom we znaki. – Zasadniczo linia ZP jest obsługiwana taborem wyposażonym w tzw. ciepły guzik. Polega to na tym, że pasażer sam sobie otwiera drzwi a zamyka je już kierowca przed odjazdem. Jednak ciepły guzik nie był przez nas wymagany w warunkach przetargowych dlatego może się zdarzyć sytuacja, że kierowca samodzielnie i otwiera i zamyka drzwi. Kierowcę obowiązuje rozkład jazdy określony. Czy to jest presja czasu? Pewnie w jakimś stopniu tak – wyjaśnia Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie.

Wcześniej przewoźnik otrzymywał skargi dotyczące zatłoczenia autobusów ZP oraz nieregularnego kursowania linii. Teraz pojawił się kolejny problem, choć ZTM nie otrzymał żadnych zgłoszeń w sprawie zamykania drzwi „przed nosem”. – Jeśli takie sytuacje się zdarzają to proszę pamiętać, że wynikają one z kilku kwestii. Pierwsza jest taka, że kierowca nie widzi w lusterku pasażera, który dobiega do autobusu prostopadle. Po drugie kierowca chcąc bezpiecznie włączyć się do ruchu patrzy już przede wszystkim przed odjazdem w lewe lusterko. Po trzecie wreszcie – gdyby wpuszczał każdego spóźnionego pasażera to nie odjechałby chyba nigdy. A już na pewno pogorszyłoby już i tak momentami słabą regularność kursowania linii na czym ucierpieliby wszyscy pasażerowie linii a nie tylko pojedyncze spóźnione osoby – tłumaczy Igor Krajnow. 


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 28

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Jeszcze tylko dodam, że mam znajomego kierowcę w ztm, który już te kilka lat jeździ i jest ogarnięty, ale czasem po prostu się zdarzy że kierowca nie zauważy kogoś kto dopiero zaczął nadbiegać, przy włączaniu się do ruchu na ruchliwej ulicy kierowca jak już zamknie drzwi to całą uwagę skupia raczej na tym żeby w coś nie przydzwonić, i to jest sensowne

Gość

Niczego dobrego się po ukropach z pks grodzisk mazowiecki i europy express spodziewać nie można, parę miesięcy temu na 717 prowadził pijany chochoł Z drugiej strony te firmy też ich traktują jak bydło, bo z pół roku temu paru ukropów się wk... i zamiast na trasy pojechali sobie scanią pod ukraińską granice, tam wóz porzuciło na przejściu granicznym xD Brakuje kierowćów to się bierze byle co i są efekty

do Gość 2017.10.07

Oczywiście, masz rację, że komunikacja miejska jest w mieście. Może i dobrze byłoby aby Pruszków pozostał wsią tylko odpowiedz mi drogi internatuto - dlaczego tylku Warszawiaków (rodowitych) ucieka do tej wsi z wielkomiejskiego szumu? Dlaczego skoro uciekają na wieś żądają zaplecza jak w mieście? Skoro wybeirają taką zmianę to niech liczą się, że na wsi żyje się trudniej i nie stawiają wymagań. Czemu wszyscy pchają się do tej wsi skoro tak tu źle? Dla kogo w takim razie budowane są kolejne blokowiska, które wyrastają jak grzyby po deszczu?

do 2017.10.06 21:57

Mieszkam w Pruszkowie od urodzenia tj. ponad 40 lat, moja rodzina mieszka tu od kilku pokoleń i jeszcze nigdy nie było tutaj takiego chamstwa jak teraz, widać drogi czytelniku, że słoma ci z butów wystaje i tylko w sposób chamski umiesz odpowiadać na słowa innych. Nie potrafisz prowadzić dyskusji, bo zwyczajnie brakuje Ci argumentów. Troszeczkę kutury, szacunku i ogłady zabrakło. No cóż, ale czego wymagać można od małomiasteczkowego człowieka z kompleskami dotyczącymi swojej osoby. Twoja wypowiedź potwierdza tylko, że nie jesteś zbyt inteligentnym człowiekiem.

Polak

Nagrywajmy jak ta sowiecka swołocz czyha na nasze życie. jest ograniczenie "50" a bandzior jedzie "95". policja jest ślepa ? Proponuje nie spać tylko o 6.20 stanąć jak należy z suszarą i eliminować swołocz.

Gość

do do 2017.10.06 20:45 2017.10.06 21:57 Komunikacja miejska jest w mieście. U ciebie może być w "porywach" wiejska. bo pruszków to wieś. świat idzie do przodu oczywiście bez was, Miasta mają kina, teatry centra handlowe, a nie jak dawniej 5 furmanek pod plebanią.

do 2017.10.06 20:45

Gościu nie masz zielonego pojęcia o komunikacji miejskiej. Jak się nie podoba, to wynocha z Pruszkowa

Gość

Autobusy ZP POWINNY zatrzymywać się WYŁĄCZNIE przy stacji PKP. Przecież pociągi nie zatrzymywały się w kliku miejscach w Pruszkowie. W ubiegłych latach tak właśnie było. Wówczas nie było problemu z zamykaniem drzwi bo na wszystko był czas, nawet autobusy czekały na pasażerów. Teraz zasypiecie mnie obelgami, że przecież z os. Bolesława Psusa czy Wokulskiego jest daleko do PKP - owszem tak, ale skoro dotychczas przystanek PKP był przy ul. Sienkiewicza to niech tam zostanie, poza tym czym różni się mieszkaniec dzielnicy Gąsin, Żbików, Bąki czy Domaniew od mieszkańców osiedli? Dlaczgo przez te dzielnice nie jeżdżą autobusy ZP? Nie dość że zabrali na Alejach jeden pas (z dwóch) na buspas to jeszcze w mieście się zatory tworzą bo przystanki usytuowane są w miejscach do tego nieprzystosowanych (bez zatoczek). Bez sensu było poszerzenie "wąskiego gardła' skoro kilka kilometrów dalej zabrano jeden pas. Teraz są jeszcze większe korki na Alejach niż były.

Radek

Po co tych Ukraincow zatrudniaja? Ja ich nienawidze!

Gość

Jest problem z wsiadaniem, ponieważ autobus jest zapchany do granic możliwości. Szkoda, że ZTM monitorował to tylko pierwszego dnia funkcjonowania komunikacji zastępczej... Teraz przy PKP nie wszyscy się mieszczą, sporo osób zostaje na przystanku. O kolejnym przystanku przy Kościuszki już nie wspomnę.

Gość

Żadne tam takie głupoty usprawiedliwiające kierowców, ograniczoną widocznością, czy rozkładami jazdy. Jeśli kierowca ma w sobie szacunek dla ludzi, to w każdej sytuacji znajdzie sposób, by zwrócić uwagę na to, czy wszyscy wsiedli do środka i czy można zamknąć drzwi i odjechać. Kwestia wyłącznie osobistej kultury kierowcy. Zatrudnili na chybcika inteligentów wożących po wsiach ziemniaki wozami i stąd taka sytuacja.

Gość

Z naszprycowanymi amfetaminą ukraińskimi kierowcami też zawsze był problem.

Gość

Jak nie umiesz wsiadać to se poczekaj 10 minut.

Gość

Jeżdżę komunikacją miejską i powiem jedno, wolę jeździć z ukraińskim kierowcą niż polskim. Ukraińcy sa grzeczniejsi, jeżdżą płynniej, autobus aż tak nie szarpie. A polak, jak to polak, ma wszystko i wszystkich w głębokim poważaniu.

Wółyń

podobno zatrudnili ukraińskich kierowców i oni totalnie mają gdzieś kulturalne zachowanie

MPO

Jakie miasto i przystanki, tacy kierowcy i takie autobusy. Normalnie Azerbejdżan. Pruszków był, jest i będzie zacofany.

Gość

a kierowcy to polacy czy innastrańcy, bo naszych to pewnych elementarnych zasad nauczono dopiero jakieś 10 lat temu

Gość

Z wypowiedzi szanownego Pana Krajnowa wynika, że najważniejszy jest rozkład (zresztą i tak nic nie warty) niż zdrowie i bezpieczeństwo pasażerów. Gratulacje i podziękowania za jasne postawienia sprawy.

Gość

Do tego przyzwyczailem sie juz bardzo dawno temu, to chyba nowi mieszkancy są zdziwieni pospiechem w stolicy. Przeciez autobusy kursuja co 5min. Ja natomiast wspomne o problemie, ktory wszyscy znają od lat. Mianowicie w autobusach ogrzewanie jest włączone gdy swieci słońce i jest ciepło a wyłączone rano gdy jest zimno i w chlodne deszczowe dni. Do tego nie idzie sie przyzwyczaic.

Gość

A jeśli będzie chciał wsiąść do autobusu inwalida? To dla tego, że są korki i autobus nie jest karetką z kogutem zakleszczy inwalidzie nogę, bądź rękę? Trzeba pierwszego wypadku żeby pan Krajnow zrozumiał w czym rzecz?

Gość

Wyjaśnienia rzecznika ZTM są niedorzeczne. "Kierowca włączając się bezpiecznie do ruchu patrzy przede wszystkim w lewe lusterko ..." To może zanim spojrzy w lewo i zanim będzie się włączał do ruchu , niech najpierw spojrzy w prawe lusterko i sprawdzi czy wszyscy wsiedli i można bezpiecznie zamknąć drzwi :)

Gość

Standardowo. ZTM nie widzi swojego błędu tylko pasażerowie źle podchodzą do autobusu. Nie z tej strony, za wolno, za szybko, z guzikiem, bez guzika. Prawda jest taka że połowę autobusów obsługują Ukraińcy mający wszystko w nosie. Nawet odpowiedzieć na pytanie nie potrafią. Porażka naszego systemu i ZTM

u

wymienić ciepłe guziki na ciepłe serca kierowców

Gość

Panie Krajnow. Z całym szacunkiem - chrzanisz Pan. Czy takie zachowanie kierowcy, tutaj usprawiedliwiane, toleruje Pan wśród kierowców obsługujących połączenia w strefie I ZTM?

Gość

Niedasie i wszystko jasne.

Ja

Czemu kierowcy komunikacji zastępczej włączający się do ruchu z przystanku Kościuszki 01 pchają się od razu na lewy pas i później znowu się wpychają na prawy przy zwężce przed wiaduktem?!

Edek

Nie wymgajmy za wiele, żeby kręcić fajerą ni potrzeba wybujałej elokwencji. Oczywiście pozdrawiam wszystkich normalnych kierowców.

pasażer

PKS Grodzisk to stan umysłu