11° Poniedziałek
24 Kwietnia

Wt

Śr

Czw

Pią

Sob

Nie
Maciej Bochnowski

Zasadzili 100 drzew

Uczniowie z pruszkowskich szkół włączyli się w obchody Dnia Ziemi, który przypada 22 kwietnia. Dzień wcześniej postanowili zasadzić 100 drzew. W szkole podstawowej nr 1 wsparcia uczniom udzieliły władze Pruszkowa.

Dzień Ziemi to szansa na pochylenie się nad problemami, które dotykają naszą planetę. Wiele samorządów, stowarzyszeń, a co najważniejsze osób indywidualnych chce działać na rzecz środowiska naturalnego. 

W piątek (21 kwietnia) dzieci i młodzież z miejskich placówek zasadziły 100 drzew i 30 krzewów. Wśród nich są m.in. jałowce, klony czy świerki. W akcję włączyły się również władze Pruszkowa. Prezydent Jan Starzyński wraz ze swoimi zastępcami: Andrzejem Kurzelą oraz Michałem Landowskim sadzili drzewa na terenie szkoły podstawowej nr 1 w Pruszkowie.

Dzień Ziemi uwrażliwia młodzież na stan środowiska naturalnego. – Cieszymy się, że młodzież tak aktywnie włącza się w proekologiczne inicjatywy – mówi prezydent Jan Starzyński. – To dobrze wróży na przyszłość – podkreśla.

Z kolei w przedszkolu „Pod Kasztanem” przy ul. Prusa posadzono kasztanowiec czerwony. Placówka świętuje 40-lecia istnienia.


Zachęcamy do obejrzenia naszej galerii z sadzenia drzew.


Jakub Małkiński
jakub.malkinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 14

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Korzenie drzew zniszczą w ciągu kilku lat nawierzchnie na boisku przez idiotyczną lokalizację nasadzeń.

Gość

Za 50 lat przyjdzie burza z piorunami i wyrwie skorzeniami zgniatając wszystko dookoła.

Jerzy

Ciekawe ile drzew posadzili radni PiS? PRAWO I S. Woli wyciąć aby min. Szyszko miał kolejne gruntu pod budowę hoteli.

Gość

a

Gość

Do gość z 12:57 smutno to się zrobiło jak TBS wyciął z 10 drzew w centrum miasta bo burzyl na ul. Potulickiego kamienicę. Smutne jest także to że na Gasinie w miejscu gdzie byl dziki las, miasto ustanowiło że powinny być tam magazyny. Następnie jęczało że właściciel je wyciął pod sprzedaż gruntu...

Wiktor Wektor

I co z tego jak przyjdzie pisuarowy szkodnik i je zetnie, a potem postrzela do bażantów

Gość

Odwracanie uwagi. Drzewa ciągle tną...

Gość

Na Lipowej,, padło" 95 drzew, wraz z gniazdami ptaków chronionych. Ludzie nawet nie wiecie jakie mamy w mieście okazy ptaków. To najcenniejsze takie miejsce w Pruszkowie. Tu przyjeżdza masę ornitologów, żeby podziwiać te ptaki. Pazerność urzędasów na deweloperów doprowadzi, że będziemy żyli w betonowej pustyni. Nic nie będzie, oprócz deweloperskich osiedli, samochodów, spalin, duchoty. Będziemy to wdychać i zapadać na różne choróbska. Teraz drzewka sadzą, a później przyjdzie taki cwaniak deweloper, jak ten z Lipowej i wytnie bo teren pod blok się przyda. Tu trzeba znowu telewizji, żeby pokazywać obłudę urzędników.

Mieszkaniec Lipowej

Do tej rzezi drzew na Lipowej by nie doszło gdyby Władze Miasta nie pokazali FIB-deweloperowi, jak pozyskiwać nawet Obszary Chronione w mieście. Wycinka jest pod konkretnego dewelopera, a później Władze Miasta występują do Urzędu Marszałkowskiego o wyłączenie wyciętych działek z Obszaru Chronionego. W ten oto sposób deweloper staje się posiadaczem kolejnych terenów dla własnego zysku. My mieszkańcy tego miasta, przez takich Prezydentów tracimy wszystko co jest nam potrzebne do życia w tak zabetonowanym mieście. Pan Kurzela, pani Sławińska i pani z Planistyki uparcie parli do wyniszczenia tego chronionego terenu. W zadkach mieli nasz protest, nasz wniosek o pozostawienie tych terenów takimi jakimi są. To my jesteśmy mieszkańcami Pruszkowa i to my mamy prawo decydować o tym czy zamiast zieleni, chcemy mieć kolejne zabetonowane tereny publiczne. Pan Kurzela kiedyś udzielił wywiadu do WPR-u, że to my mieszkańcy mamy zadecydować co chcemy mieć na wyciętych i ogrodzonych działkach i co? Pan Kurzela postanowił, że to On z paniami zadecyduje za nas mieszkańców. I stwierdzili, że w Pruszkowie jest stanowczo za dużo jest zieleni i,, miastu" jest ten teren niepotrzebny. Pan Kurzela chyba wypowiadał się w swoim imieniu i pań Naczelniczek. Trzy osoby to nie miasto. Miasto to wszyscy mieszkańcy Pruszkowa. Ciekawe czy po tym nagłośnieniu, szumu, skandalu i wściekłości, oburzenia całego społeczeństwa, Urząd Miasta wystąpi do Marszałka o wyłączeni z Obszaru Chronionego tych wyciętych teraz działek. Wycinka była świadoma i zaplanowana. Trzy tygodnie przed tym co się stało z WOKCH, pan deweloper zawiesił w Starostwie pozwolenie na budowę. Czyli chciał tak jak planował postawić bloki aż do samej Utraty. I w tym miał mu pomóc Urząd Miasta, tak jak dwa lata temu. My nie odpuszczamy tej afery i nadal będziemy nagłaśniać i piętnować arogancję Władz Miasta w stosunku do mieszkańców. Kurzela zostawi nam chodnimi, bo wszystko zabetonuje. Parku Potulickich też nie będzie, bo ta zabudowa go zniszczy. Człowiek jest najgorszym niszczycielem ziemi. Dla pieniędzy wyniszczy wszystko co żyje i oddycha. Po trupach, a do celu.

Gość

Kampania ruszyła na całego

Gość

mniejszych zdjec sie nie dalo zrobic w galerii? ja proponuje jeszcze je conajmniej o polowe zmniejszyc, bo na tych jeszcze troche widac.

Gość

Na ul. lipowej pozwolono deweloperowi na wycinkę, padło pewnie z 500 drzew i to na terenie chronionym, widać że władze miasta chcą się odkuć wizerunkowo, jednak niesmak pozostał, szeryf w kapeluszu ze szpadlem stara się jak może by zmyć z siebie piętno człowieka dzikiej deweloperki, najjaśniejszy coś ględzi o edukacji młodzieży, młodzież głupia nie jest, patrzy i widzi pewną nieścisłość pomiędzy pustymi komunałami a czynami a dokładnie ich brakiem . Ciekawe czy za kilka lat Ci sami weseli panowie nie wydadzą zgody na zabetonowanie tych drzewek i krzaczków, w Pruszkowie wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie i decyduje ten który pierwszy przyjdzie do pracy.

drzewiec

tymczasem z pruszkowskich ulic znikają drzewa jedno za drugim pod pretekstem (dzikiej) rewitalizacji przekształcającej ciągi uliczne w parkingi

Gość

Dla niektórych i tak ważniejsze jest to, że TBS wyciął JEDNO smutne drzewko na Studziennej.