28° Środa
23 Sierpnia






Czytelnik

Zderzenie i pożar auta w Sokołowie

Około godz. 19.30 na wysokości ul. Rodzinnej w Sokołowie doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Jeden z nich zatrzymał się na betonowym ogrodzeniu i stanął w płomieniach.

Pierwszą informację o tym groźnym zdarzeniu otrzymaliśmy od jednego z czytelników za pośrednictwem naszej facebookowej skrzynki. – Auto leży na dachu w betonowym rozwalonym ogrodzeniu – napisał do nas pan Marcin i dołączył fotografie na których widać przewróconą osobówkę i akcję gaśniczą strażaków.

Co dokładnie stało się na miejscu? – Doszło do zderzenia dwóch samochodów, w wyniku którego jeden uderzył w betonowy płot. Wybuchł niewielki pożar, pomogło gaszenie gaśnicami samochodowymi. Jedna osoba została poszkodowana – wyjaśnia st. kpt. Karol Kroć, rzeczni prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie.

Strażacy prowadzą jeszcze rutynowe działania związane z zabezpieczeniem miejsca wypadku. Są spore utrudnienia w ruchu, kierowcy powinni wybierać objazdy.

Byłeś świadkiem wypadku? Stoisz w gigantycznym korku? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie? Poinformuj o tym innych mieszkańców Pruszkowa, Grodziska i okolic. Przesyłaj zdjęcia i informacje do redakcji WPR24.pl na adres e-mail: kontakt@wpr24.pl lub SMS i MMS pod nr tel. 600 924 925.


REDAKCJA
kontakt@wpr24.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 5

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

obserwator

byłem widziałem zanotowałem

Gość

Do gość z 08:51 - próbował piszemy przez "ó".

Gość

Piszecie straszne bzdury i nieprawdę ,jestem właścicielem tej posesji i naocznym świadkiem ,szkoda że nikt ze służb nawet nie prubował ustalić faktów.

Gość

do gość z 20.21 dla porządku - przed światłami w Sokołowie

Gość

To nie było zderzenie. Renault clio jechało bardzo szybko od Komorowa w stronę Janek. Na niewielkim łuku przed światłami w Komorowie kierowca stracił panowanie nad autem, dachował i uderzył w betonowe ogrodzenie posesji. Na skutek uderzenia samochód się zapalił. Zanim przyjechała straż, pożar ugasili świadkowie. Kierowca wyszedł z auta o własnych siłach.