16° Wtorek
16 Października

Śr

Czw

Pią

Sob


Czytelnik

Zginęła tam rowerzystka. Czy jest szansa na modernizację przejścia?

W Al. Jerozolimskich na wysokości Michałowic pod koniec lipca doszło do tragedii. Potrącona na przejściu dla pieszych rowerzystka zmarła po kilku dniach spędzonych w szpitalu. Pojawiły się pytania o bezpieczeństwo. Już wcześniej twierdzono, że to tylko kwestia czasu kiedy w tym miejscu wydarzy się tragedia. Czy jest szansa na modernizację przejścia?

26 lipca, ciepły poranek. Jest przed godziną 7.00, promienie słoneczne dobrze dają o sobie znać. Nagle w Al. Jerozolimskich na wysokości Michałowic słychać huk. 32-letnia rowerzystka zostaje potrącona przez osobowego seata. W ciężkim stanie trafia do warszawskiego szpitala na Banacha.

Niestety kilka dni później dowiedzieliśmy, że kobieta nie przeżyła. – Rowerzystka zmarła po kilku dniach w szpitalu – potwierdziła mł. asp. Marta Słomińska z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie.

Wielokrotnie pisaliśmy o kolizjach, które zdarzały się jeszcze przed przejściem dla pieszych w Al. Jerozolimskich. Można rzec, że to standardowy model. Kierowca hamuje przed zebrą, ale jadący za nim pojazd (lub nawet trzeci, czy czwarty) wjeżdża mu w tył, bo najczęściej kierujący się zagapił. Pojawiały się znaczące sygnały, że to niebezpieczne miejsce, ale nigdy do tragedii tutaj nie doszło. Ponadto policja nie odnotowała wzmożonej liczby wypadków, czy nawet kolizji. Bo w przypadkach kolizji kierowcy woleli dogadać się między sobą. – Od początku 2016 r. do teraz doszło w tym miejscu do dziesięciu zdarzeń, ośmiu kolizji i dwóch wypadków – wylicza mł. asp. Marta Słomińska.

Drogą w tym miejscu zarządza Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich, jednak blisko są też wjazd i zjazd z trasy szybkiego ruchu S2. Dlatego też pytania trafiły w dwa miejsca, do MZDW i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zasygnalizowaliśmy to też GDDKiA, ale być może w porozumieniu z zarządcą mogliby poprawić bezpieczeństwo w tym miejscu. Odpowiedź nie była jednak zaskakująca. – Wskazane przejście dla pieszych znajduje się poza terenem zarządzanym przez GDDKiA, jest to teren MZDW – stwierdziła krótko Małgorzata Tarnowska z GDDKiA.

Zatem postanowiliśmy spytać zarządcę drogi wojewódzkiej nr 719 (m.in. Al. Jerozolimskie) czemu zdecydowano się o wykonaniu przejścia dla pieszych w tym miejscu? – Przejście zostało wykonane na wniosek okolicznych mieszkańców. Aby zwiększyć bezpieczeństwo pieszych użytkowników drogi przejście zostało doświetlone. Oznakowanie przejścia jest prawidłowe – odpowiada Monika Burdon, rzecznik prasowy MZDW.

Ale, czy są szanse na modernizację? Przykład: budowę kładki. – Nie jest planowana modernizacja tego przejścia. W odległości 200 m zlokalizowane jest przejście z sygnalizacją świetlną.  Niewielki ruch pieszych, jaki występuje w tym miejscu nie uzasadnia budowy kładki dla pieszych. Z informacji policji wynika, że przyczyną wypadku było nie zachowanie ostrożności przez rowerzystkę.  Tylko zastosowanie się do obowiązujących przepisów ruchu zarówno ze strony kierowców jak i pieszych czy rowerzystów pozwoli w przyszłości uniknąć podobnych zdarzeń – wyjaśnia Monika Burdon.

Tylko pozostaje być bardzo ostrożnym. Uważajcie przechodząc przez Al. Jerozolimskie na wysokości ul. Ogrodowej w Michałowicach. Życie jest więcej warte niż nawet kilka minut pośpiechu.


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 24

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Pani rzeczniczka mówi że przejście jest prawidłowo oznakowane. A brakuje linii P-14 przed przejściem. Nie zna przepisów??

hhh

jeżeli ruch tam jest niewielki, a wypadki się często zdarzają to znaczy że przejście jest niebezpieczne, a gdyby ruch był wielki to postawiliby obok zakład pogrzebowy, Przejście jest złe bo nie widać pieszych - są bandy i zapory betonowe, a tuż obok ekrany, oraz dużo znaków, w dodatku pojawiają się zjazdy/rozjazdy , jak w tym wszystkim kierowca m się skupiać na szukaniu pieszych? w dodatku rano większość ruchu jest oślepiana przez wschodzące słońce, a po popołudniu -zachodzące. To przejście należy albo zlikwidować albo postawić światła na żądanie. Na początek proponuje monitoring albo fotoradar - wtedy okaże się że "rowerzystka" w swej nieuwadze nie zauważyła kierowcy jadącego 99/50km/h. Można też prościej - czyli zlikwidować przejście dla pieszych i wybudować ciąg pieszorowy po obu stronach w obydwu kierunkach do najbliższego przejścia - na pewno rowerzyści pojadą na około - na pieszych może to byc za daleko.

Gość

Dziś znowu był tam wypadek i reanimowali jakiegoś człowieka. Nie widać było auto, więc czyżby kolejny rowerzysta?

Inżynier Krajewski

Ten rower jest chyba teraz do wzięcia na oeliksie. Przejście jest bezpieczne.

Gość

Równie "mądrze" przemyślany przejazd z przejściem dla pieszych jest na łuku jadąc od Pruszkowa na Piastów wzdłuż torów pkp. Za coś takiego, decydent, który przystawił pieczątkę i to zatwierdził powinien dostać 25lat bezwarunkowego.

Gość

Michal 2018.09.25 11:10-napisałeś:"Trzeba sie naprawde postarac zeby wpasc pod samochod w tym miejscu. Widocznosc jest doskonala (niemal prosta droga z obu stron itd). Inna kwestia ze trzeba poczekac nawet pare minut, ale chyba zycie i zdrowie cenniejsze?" Pominę wszystkie ąęćś, które olałeś. Przeczytaj teraz to: Trzeba sie naprawdę postarać, żeby potrącić samochodem w tym miejscu. Widoczność jest doskonała (niemal prosta droga z obu stron itd). Inna kwestia że trzeba zwolnić nawet do 50-ciu, ale chyba życie i zdrowie pieszych cenniejsze? a teraz, jeżeli to zrozumiałeś - zastosuj.

dudek

@Michał -> wypadek był rano, jadąc w kierunku Warszawy w oczy masz często ostre Słońce nisko nad horyzontem, o dzwon jest tam bardzo łatwo szczególnie jak się za...la od świateł z prędkościami sporo powyżej ograniczenia (a są o ile dobrze pamiętam dwa po sobie)

Gość

Każde przejście przez drogę o 2 pasach w 1 stronę jest niebezpieczne. A są też przejścia przez 3 i 4 pasy. Taki klimat.

Karol

Nie jedna osoba jeszcze tu zginie jak nic nie zmienią. Miałem ostatnio ostre hamowanie w tym niejscu

Radny

Rowerzystka tam nie zginęła tylko umarła w szpitalu. No heloł.

Gość

W sobotę po godz. 20 na tym przejściu lecz po przeciwnej stronie zderzyły się 4 auta. Pewnie podobna sytuacja.

Gość

ci co robią takie drogi dbają o bezpieczeństwo...ale własnego portfela

wasylek88

Miejsce mijam 2 razy dziennie. Kierowcy nie zwalniają, jak ktoś postanowi przejechać odcinek zgodnie z przepisami to go albo ktoś wytrąbi albo wjedzie w bagażnik. Rowerzyści bardzo często wymuszają wtargnięciem na przejście ostre hamowanie. Rowerzyści dodatkowo prawie nigdy nie zsiądą z roweru tylko po przejściu przejeżdżają. Jak jeden kierowca zatrzyma pojazd żeby umożliwić przejście pieszemu to na pasie obok śmigają jak na autostradzie...aż strach nogę wystawić na ulicę. Nikt nie lubi fotoradarów...ale może skoro kładka za droga...to może taka forma dyscypliny jak pomiar prędkości sprawiłaby, że kierowcy chociaż na tym odcinku zdejmą nogę z gazu.

Gość

Na miejscu będzie tu dowcip -halo policja, potrąciłem barana, co z nim zrobić -a przeciagnij go pan za jezdnię -w porządku a co z rowerem?

jonson

Jest kwestią czasu kiedy wydarzy się tragedia na nowo budowanym przejeździe dla rowerów między Pruszkowem a Pęcicami (Pęcice - Majątek). Gratuluję pomysłu projektantowi - robić przejazd za zakrętem, zasłonięty drzewami z ograniczoną widocznością - jakby nie można było poprowadzić ścieżki rowerowej jedną stroną, aż do prostego odcinka i tam zrobić przejazd.

Paweł Maciejewski

Na tym odcinku jest ograniczenie do 50 km/h. Ja zwalniam co powoduje hamowanie samochodów za mną. to ograniczenie jest w obu kierunkach, nie daje to gwarancji przejścia przez pasy, ale musimy zwracać uwagę na ograniczenia.Raz lub dwa widziałem tam policję, ale to chyba nie wystarcza, często zdarzają się najechania na pojazd hamujący. Żal wielki ,że ktoś stracił tam życie :(

WolF

Jeżdzę tam często z Pruszkowa, gdy zwalniam po długiej prostej do ~60km/h zazwyczaj ktoś za mną musi mocno hamować aby mi nie wjechać w kufer. To przejście jest w strasznie niefartownym miejscu - z jednej strony długa prosta, z drugiej zjazd z trasy ekspresowej. Współczuje tym którzy muszą z niego codziennie korzystać.

X

Niedługo, równie dobrze przemyślany przejazd dla rowerów na zakrętach w Pęcicach zacznie zbierać swoje żniwo...

Gość

Wszystkie przejścia na DW 719 OD Warszawy do Grodziska włącznie powinny być wyposażone w guzik, który zmieniałby światła.

Michal

Trzeba sie naprawde postarac zeby wpasc pod samochod w tym miejscu. Widocznosc jest doskonala (niemal prosta droga z obu stron itd). Inna kwestia ze trzeba poczekac nawet pare minut, ale chyba zycie i zdrowie cenniejsze?

Pii

Na bodycha są światła. piesi oraz rowerzyści wciskaja przycisk nie czekając na zielone śmiga ja aż milo

PiS

Jak tylko Nasz Pan Naczelnik Państwa Pan Prezes Jarosław Kaczyński przejmie władze nad wszystkimi i wszystkim takie sprawy będą załatwiane błyskawicznie.

Gość

tu nie chodzi o hamowanie przed pasami, tu chodzi o karygodne dołączanie się pasa skrajnego z prawej strony, który idzie z wiaduktu. Kierowcy jadący ta nitką jadą na chama, z pełnym impetem, włączając się na siłę w ostatniej chwili , przed jadące auta pasa prawego. I kilka metrów za tym jest przejście dla pieszych. Kilkakrotnie widziałam, jak tacy kierowcy śmigali przed twarzą ludziom na zebrze. Jeśli nie zatrzymacie kierowców zjeżdżjących z wiaduktu, nic nie pomoże. To chyba najgorsze przejście na Al. Jerozlimskich.

hooy

(*) będzie jak było