10° Piątek
24 Listopada

Sob

Nie

Pon



Facebook: Ochotnicza Straż Pożarna Milanówek

Złodzieja ruszyło sumienie?

Wracamy do tematu. Strażacy ochotnicy z Milanówka odzyskali skradziony kilka dni temu sprzęt, choć niekompletny. Sprawca porzucił rzeczy w krzakach.

O sprawie informowaliśmy w poniedziałek rano. Jak poinformowali nas strażacy z OSP Milanówek w nocy z 19 na 20 sierpnia skradziono im sprzęt specjalistyczny do ratowania życia – m.in. torbę medyczną z pełnym wyposażeniem i lekami, strażacki sprzęt specjalistyczny, czyli mundur, hełm, buty i osobisty sprzęt ratowniczy. Wszystko znajdowało się wewnątrz pojazdu jednego z ochotniczych ratowników, ponieważ planowano wyjazd do Rytla z pomocą. 

Na swojej stronie facebookowej strażacy napisali, że sprzęt został odnaleziony!



Dodatkowo otrzymaliśmy wiadomość z podziękowaniami. – Serdecznie dziękuję wszystkim: strażaczkom i strażakom, ratowniczkom i ratownikom, internautkom i internautom oraz mass mediom za tak ogromne zaangażowanie w poszukiwaniu skradzionych mi rzeczy. Dzięki Państwa apelowam sprawca porzucił poszukiwane przedmioty, które przez Panie Katarzynę i Sylwię zostały odnalezione (pisownia oryginalna – przyp. red.) – napisała Urszula Milczarek z OSP Milanówek. 

Dodatkowo pani Urszula wykazała się wyjątkowym zrozumieniem dla sprawcy całego zamieszania. – W tym miejscu również chcę podziękować sprawcy kradzieży, że nie zniszczył przedmiotów i pozostawił je w miejscu możliwym do odnalezienia. Każdy ma prawo popełniać błędy, i każdy ma prawo dać sobie szansę na nowe życie. Sprawco zrobiłeś pierwszy dobry krok, umożliwiłeś znalezienie przedmiotów, spróbuj zrobić postawić kolejny, stać się dobrym człowiekiem – na to nigdy nie jest za późno – apeluje Urszula Milczarek. 

W tej sytuacji strażakom należą się duże słowa uznania. Oby jak najmniej takich zdarzeń!

Poniżej zamieszczamy oryginalny tekst Urszuli Milczarek:


Seweryn Dębiński
seweryn.debinski@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 2

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Nicholas Bajer

Patałach po prostu zorientował się, że nie upłynni większości tego towaru więc go po prostu wyrzucił. Jakby ruszyło go sumienie, to by na klęczkach przyszedł, oddał wszystko, przeprosił i jeszcze z miesiąc popracował społecznie. Ale Ktoś go kiedyś za to rozliczy.

Gość

Złodzieje nie maja sumień.