21° Poniedziałek
21 Maja

Wt

Śr




SD

Zniszczyli cztery auta, a co robi policja?

W nocy z 25 na 26 stycznia nieznany sprawca lub sprawcy zniszczyli cztery auta w rejonie ul. Działkowej. – Zostało wskazane iż w sklepie alkoholowym jest monitoring. Patrol nie był zainteresowany – poinformował czytelnik.

Do naszej redakcji głosił się czytelnik przekazując nam następującą informację: – Dzisiejszej nocy (z 25 na 26 stycznia – przyp. red.) na Działkowej obok sklepu alkoholowego nieznani sprawcy zdewastowali 4 auta. Przyjechał patrol. Zostało wskazane, iż w sklepie alkoholowym jest monitoring. Patrol nie był zainteresowany. „Pan pójdzie weźmie monitoring nagrań na pen drive i przyniesie na komendę” Czy tak ma to działać? Dzwoniąc na komendę pytając się czy ktoś zabezpieczy monitoring usłyszałem, że prowadzący sprawę będzie w poniedziałek i podejmie odpowiednie kroki? Odpowiedziałem, że do poniedziałku to pewnie nagranie zostanie skasowane. Podejmiecie temat? – czytamy w jego wiadomości.

Sprawdziliśmy zatem czy policjanci otrzymali zgłoszenie i czy zabezpieczyli monitoring z miejsca zdarzenia. Policjanci potwierdzają, że w ubiegłym tygodniu interweniowali w tej sprawie. – Faktycznie patrol miał wezwanie do takiej interwencji. Do tej pory żaden z pokrzywdzonych nie złożył oficjalnego zawiadomienia w tej sprawie – informuje podkom. Karolina Kańka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. – Zgodnie z art 288 Kodeksu Karnego zniszczenie lub uszkodzenie mienia, bo o takim przestępstwie tu mowa, odbywa się na wniosek pokrzywdzonego – dodaje. 

Co to oznacza w praktyce? Poszkodowani muszą sami zgłosić się na komendę i złożyć odpowiednie zawiadomienie. Wezwanie policji na miejsce zdarzenia, nie jest traktowane jako wspomniane zawiadomienie. – Policjanci za każdym razem informują jak wygląda postępowanie w takich sytuacjach – dodaje podkom. Kańka. – To poszkodowany musi złożyć zawiadomienie. W tym przypadku dwie osoby zgłosiły uszkodzenia, ale żadna z nich zawiadomienia nie złożyła  – zaznacza. 

Pojawia się jeszcze jedno pytanie. Dlaczego policjanci od razu nie zabezpieczyli monitoringu, który w przypadku jeśli otrzymają zawiadomienie od pokrzywdzonych, może okazać się kluczowe przy złapaniu sprawców. – Jeśli policjanci otrzymali informację, że zdarzenie mogły nagrać kamery prywatnego monitoringu, to powinni poprosić o zabezpieczenie nagrań. Dopiero po otrzymaniu zawiadomienia od pokrzywdzonych w toku śledztwa zabezpieczają materiały. Wszystko wpisywane jest do protokołu – podkreśla podkom. Karolina Kańka.

To oznacza, że jeśli poszkodowani właściciele zniszczonych aut, chcą by sprawca został złapany sami muszą zgłosić się do komendy.


Anna Zwolińska
anna.zwolinska@wprmedia.pl

Podobne artykuły


baner

Komentarze | 25

captcha

Klikając "Dodaj komentarz", akceptujesz regulamin dodawania opinii.

Gość

Do Szaraczka. Masz tak rozumek ograniczony, że nie wiem jak ci napisać, byś to zrozumiał. Jeśli nie odpowiada ci praca, to ją zmieniasz! Nikt nikogo na siłę nigdzie nie trzyma. Chcesz lepiej zarabiać, podnieś swoje kwalifikacje, naucz się języka angielskiego itd. Albo otwórz swoją firmę. Usprawiedliwiania kogokolwiek, że w pracy którą wykonuje, to nie będzie jej wykonywał, bo za mało mu płacą, jest tak niskie, że nawet nie mam ochoty polemizować z tobą na tym poziomie myślenia, który tutaj pokazujesz. Ten twój cytat..; chętniej ludzie do świata przestępczego wkraczają... Jaki jesteś człowieku żałosny z tym wpisem.

Gość

Zgłoszenie to nie zawiadomienie, w statystyce nie będzie umorzenia i sprawy nie było. Wykrywalność w porządku.

Jan

Dobra zmiana.

Szaraczek

Sami sobie jesteście winni kieruje to do całego społeczeństwa przez waszą nagonkę jak to dobrze mają w policji wszystko co się dało pozabierali i praca w policji nie konkuruje już z żadną inną pracą bo płacą grosze a za grosze kto chce nadstawiać głowę...? Chętnych nie ma i nie będzie bo jedynie pensja może zachęcić do przyjścia do pracy a będzie jeszcze gorzej bo świat przestępczy wie jak mało jest policjantów i chętniej ludzie do świata przestępczego wkraczają bo maleje prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek zostaną schwytani. Wystarczy jedna rzecz podnieść pensje w policji żeby policjanci nie żyli z jałmużny i wtedy do formacji przyjmować tych co naprawdę chcą pomagać społeczeństwu i ich chronić.

Daro

Studzienna to oblesny Piastow!!!

?

Porazka zachowanie z tego wynika!

Gość

Zagadka: wandal niszczy auta i dostaje garści od właściciela, który akurat to zobaczył. Kim chętnie zajmie się policja???

Gość

Nie przeszkadzajcie milicji. kupiliście sobie samochody to ich pilnujcie ! PS. https://www.youtube.com/watch?v=WkiYl-QcWr8

Gość

Z roku na rok w Pruszkowie jest coraz gorzej naprawdę. Akty wandalizmu zdarzają się coraz częściej a najgorsze że np, przebite opony wybite szyby czy też podpalenia samochodów. Te podpalenia przytrafiły się w tamtym roku tylko trzy razy, ale to były pierwsze takie zgłoszenia od 15 lat. Muszą coś z tym zrobić! Bo to tylko szkoda nerwów i kasy biednych ludzi.

Gość

Któregoś roku, wracając z dziewczyną rowerem z wycieczki przez Konotopę, zauważyliśmy kilka radiowozów i spore poruszenie, wielu policjantów tam. Mieliśmy pewność, że chodzi o jakiegoś "kwiatka" z Konotopy. jak się później dowiedziałem, nie chodziło o kwiatka, ale o... doniczkę! Tak, tak, to nie żart. Jednemu z policjantów z ogródka zginęła duża droga donica, którą wcześniej żona tego policjanta kupiła. No i dostali cynk policjanci, że donica może znajdować się na Konotopie. No, a że ukradli ją wyższemu rangą policjantowi postawiono całą komendę na nogi i przewrócono Konotopę do góry nogami, w poszukiwaniu.. doniczki na kwiatki. W przypadku opisywanych zdarzeń w artykule, na 100% sprawcy byliby wykryci, gdyby chodź jeden z tych pojazdów należał do policjanta. Taka to Polska rzeczywistość.. Niestety.

Gość

Tak jest wszędzie Policja jest niepełnosprawna. W Grodzisku jak skradli człowiekowi toyotę i wskazał, że pojechali na Pruszków i można na monitoringu sprawdzić to oczywiście nic nie sprawdzili jedynie zapytali po co takie auto kupił ? Co tam kradzież codziennie jeżdżą przez Zondka , Kilińskiego i nie widzą źle zaparkowanych aut Uprzedzam komentatora o pseudonimie PIS to nie JK wydał zakaz wystawiania tym ludziom mandatów. To jest kpina z obywateli , których pieniądze wydaje się na różne kwiatki zamiast na ochronę osób i mienia.

Gość

Po co pracować, skoro można nie pracować i też otrzymać solidną emeryturę za narażanie zdrowia i życia?

Gośćmbcio80

Jestem ciekaw czy któryś stróż prawa przeczyta jakikolwiek komentarz na swój temat. Że są żałośni w tym co robią? A raczej niewiele robią.

Kkk

Przykre jest to że Panowie Policjanci pełnią tę służbę z przypadku. Zero inwencji wiadomo że małe akty wandalizmu pociągną w przyszłości poważniejsze przestępstwa. Ja już ni zgłaszam małych tematów włamanie do piwnicy, 2 x okradziony samochód, 1 x zdewastowany. 4 zgłoszenia 4 umorzenia. Ja wiem że dużo papierów, niedobór kadr ale przykro.

Gość

Miałem podobna akcje z Policja pod Tesco w Piastowie , nie byli zainteresowani monitoringiem tylko zamknięciem sprawy, pomimo mojego zgłoszenia . Czy tak powinna działać policja !!!!

Gość

Co tu więcej mówić.. GRUBO ! Umiesz liczyć - licz na siebie, tyle w temacie!

Gość

sprawcy dostaną w nagrode nowe mieszkanka komunalne na studziennej

Gość

co na to p.golos starostwo nic jest tylko do parady i medali i kampanii wyborczej p.goloska.

Pio

Ale jak pojawi się nowy handlarz z fajka i wódką to zaraz go zawina. pewnie nie wiedział gdzie bilet kupić

Gość

Po cotygodniowej zabawie na Wojska Polskiego przy Corrado w końcu udało się złapać , tych żartownisiów co tak im się podoba niszczenie cudzej własności . Po przyjechaniu i staniu 3 h cudowni nasi stróże prawa stwierdzili ze nie ma świadków

Gość

Czyli wzywając policję nie robi się zgłoszenia. To jest jakaś paranoja. Powinni zanotować w swoich kajecikach i ruszać do akcji, a później bawić się w papierologię. Typowy formularz głoszenia powinien mieć każdy patrol. Typu: dane poszkodowanego + jedno zdanie "skradziono portfel"/"zniszczono samochód".

Gościu

Załóżmy że właściciel samochodu wyjechał na ferie. Dopiero po powrocie dowie się że zniszczyli mu auto. Wtedy policja rozłoży ręce: teraz to już nic nie ustalimy. Jeżeli potrzebne jest zgłoszenie przez pokrzywdzonego to może niech też policja nie interweniuje będąc świadkiem zdarzenia ? Kiedy zobaczą że ktoś niszczy czyjś samochód albo tłucze kogoś bejsbolem niech nic nie robi. Trzeba czekać na zgłoszenie.

Gośćoo1

Policja w Pruszkowie to jest tylko z nazwy.Nieiudacznicy i tyle w temacie.

op

Jakby to był samochód jakiegoś polityka (jeszcze znanego) to by rzucili wszystko i tylko tym się zajęli.

Gość

Rece opadaja po takim tlumaczeniu . Po targu w Pruszkowie spaceruja w kamizelkach widocznych z odleglosci 70 metrow , a fajki i wodeczka jest sprzedawana bez wiekszego skrepowania .