W kwietniu tego roku schronisko znajdujące się miejscowości Korabiewice pod Żyradowem zostało skreślone z listy schronisk. Mimo to wciąż funkcjonuje, a na terenie obiektu nadal przebywa ponad 500 zwierząt czekających na adopcję.
Schronisko w Korabiewicach zostało założone w 1980 r. W kwietniu 2011 r. powiatowy lekarz weterynarii w Żyrardowie skreślił je z listy schronisk, przez niespełnienie warunków weterynaryjnych. Pozwolenie na działalność cofnął też wójt Puszczy Mariańskiej. Właścicielce schroniska zostały postawione zarzuty niewłaściwej opieki nad zwierzętami. 16 listopada z inicjatywy wojewody mazowieckiego wyznaczono plan naprawczy schroniska, a 21 listopada schronisko przejął właściciel gruntu, wyznaczając nowego kierownika.
Kierownik obecnie prowadzi działania mające poprawić warunki zwierząt przebywających w schronisku. Do tej pory zostało naprawionych i ocieplonych około 100 z 447 psich bud, zgromadzone zostały zapasy karmy, poprawiono ogrodzenia oraz wybiegi dla zwierząt. Ponadto zwierzęta są pod stałą opieką weterynarzy, są regularnie badane, odrobaczane i karmione. Niemal wszystkie psy zaszczepiono przeciw wściekliźnie i zaczipowano.
Mimo poprawiających się warunków zwierzęta wciąż potrzebują pomocy, ponieważ obiekt w Korabiewicach już nie jest schroniskiem, a w placówkach w województwie mazowieckim nie ma wystarczającej liczby miejsc, aby przygarnąć ponad 500 zwierząt. Natomiast z prawnego punktu widzenia nieformalne prowadzenie opieki na dotychczasowym terenie jest bardzo kłopotliwe. Dlatego pracownicy schroniska zachęcają do adopcji.
Na terenie byłego schroniska przebywa m.in. 495 psów, 40 kotów, 20 koni, 4 niedźwiedzie. Jak na razie tylko te ostatnie zmienią miejsce zamieszkania i trafią do parku krajobrazowego pod Monachium lub Hanowerem w Niemczech.
Szczegółowe informacje na temat adopcji zwierząt z Korabiewic można uzyskać pod nr tel. 695 280 402.




Komentarze 3
dać chińczykom naposiłek
9 | 0 | zgłoś nadużycie
lotnikdo tego "schroniska" już dawno powinien wejść prokurator! Porozmawiajcie z byłymi wolontariuszami co tam się działo/dzieje. Podawanie telefonu do schroniska wiele nie da bo nikt go nie odbiera, zazwyczaj nikogo tam nie ma. Logiczne jest, że 500 psów nie znajdzie nowego domu. Środek do usypiania kosztuje. Jak myślicie jak się ich pozbędą?
24 | 0 | zgłoś nadużycie
ela"20 koni i 4 niedźwiedzie" LOL konia albo niedźwiedzia ciężko będzie adoptować :(
12 | 0 | zgłoś nadużycie
loute